Poprzedni temat «» Następny temat
Akira- Droga do tajemniczego ogrodu
Autor Wiadomość
Akira 


Wysłany: 2014-01-30, 21:56   

- No wiesz, nastawiłam się na pot, krew i łzy... - odpowiedziała, sadzając na kocu Cherubi i sadowiąc się obok niej. - ...Ale w sumie piknik to też niezły pomysł. - Posłała kuzynowi zawadiackie spojrzenie. - A tak w ogóle to zawsze nosisz ze sobą małego grilla?
Taak, nareszcie nadeszła okazja, by spędzić spokojnie czas w towarzystwie pokemonów. Ręce praktycznie same jej się wyciągnęły, aby chwycić za pokeballe, ale przyszło jej do głowy, by najpierw zrobić coś jeszcze. Dobrze byłoby właściwie złapać Cherubi i oficjalnie włączyć ją do składu. Zapewniłoby to też większą dokładność pokedexowego skanu, który miała zamiar za chwilę wykonać. Chyba lepiej przeprowadzić całą akcję teraz, by nie zwiększać zamieszania, które niewątpliwie powstanie, kiedy tylko reszta ekipy opuści swoje kule.
Chwyciła więc swój plecak i pogrzebała w nim chwilę, aby w końcu wydobyć pusty pokeball i podsunąć go wisience z tymi słowami:
- To co, pozwolisz mi się złapać? Zaraz cię znowu wypuszczę.
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-01-30, 22:35   

Akira znała Jordana bardzo długo. Nie raz przychodził do niej, czy to ona do niego, aby pocieszyć się myślą o wspaniałościach świata pokemon. Usłyszane w ten czas historie o jego przygodach sprawiały, że jego pojawienie było zbawiennym zjawiskiem. Bez niego ta ekscytująca podróż nie byłaby specyficzna. Swoim doświadczeniem zapewniał dogodne i komfortowe warunki.
- Przemyślałem to i fakt, że Twoi rodzice nie znają prawdy skłonił mnie do przyjemniejszego spędzenia dnia. Tak po prostu, skoro nie musimy się spieszyć. - uśmiechnął się, ponownie wychodząc z założenia, że powinien zadbać o stan zdrowia dziewczyny. W międzyczasie nadal przygotowywał urządzenie, rozkładał warzywa i mięso. Posiadał dużo talentów i nie trudno się dziwić, że zaradnie zaopatrzył się we wszystko.
- Miałem sporo czasu, kiedy Ty zajmowałaś się ratowaniem pokemonów. To drobny prezent dla bohaterki. - kontynuował z wesołą miną. Mimo nadal wpływających na nich negatywnych odczuciach chciał użyć właśnie takich słów, skierowanych do Akiry. Potrzebowali się rozluźnić i takie nastawienie posiadał chłopak.
Rudowłosa od dłuższego czasu trzymała Cherubi, która zdążyła ocknąć się z drzemki. Jej nadal spięte ruchy wprawiały o niepokój, lecz w trakcie drogi i przy takich widokach, na łonie natury, mała wisienka poczuła namiastkę bezpieczeństwa. Stworek nie zareagował jednak na tyle przychylnie, jakby tego chciała trenerka.
~Łiiii - młody pokemon przeraził się intencji, które jego zdaniem z pewnością były zbyt szybkim i trudnym wyborem. Cherubi postanowiła wyskoczyć, podkulając listki na główce. Kryła się tak przez chwilę, żeby odpuścić i na nowo rozejrzeć. Nie była to trauma, czy poważny strach. Nie potrzebował zgadzać się w tej kwestii, nie ważne jakby miła nie była osoba proponująca.
_________________


  
 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-01-30, 23:10   

- Okej, okej, tylko bez paniki - Akira starała się uspokoić Cherubi, chowając pokeball z powrotem do torby. - Nie ma pośpiechu. A teraz, mam nadzieję, jesteś gotowa na spotkanie z resztą mojej wesołej gromadki...
Przez chwilę zastanawiała się, czy nie rozsądniej by było wypuszczać pokemony po kolei, ale w końcu stwierdziła, że skoro i tak żadne z nich się wzajemnie nie znają, nie ma to większego sensu. Zerknęła jeszcze kątem oka na Jordana - z jednej strony cieszyła się, że jest pod ręką, w razie gdyby pierwsze spotkanie poszło nie do końca po jej myśli, z drugiej jednak obawiała się trochę, że się w jakiś sposób ośmieszy jako marna trenerka. W końcu cicho westchnęła, sięgając po pozostałe pokeballe, i wypuściła ich lokatorów.
Miała nadzieję, że pokemony skupią na niej uwagę na tyle długo, by zdążyła wystosować do nich parę słów wyjaśnienia.
- Witajcie, Feray, Lutra, Jay! Poznajcie Cherubi... Właściwie to poznajcie się wszyscy.
Och, obyście się tylko jakoś dogadali, modliła się w duchu. Na zewnątrz jednak starała się sprawiać wrażenie osoby, która ma wszystko pod kontrolą. Może jej podopieczni w to uwierzą.
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-01-31, 04:35   

Wiara we własne umiejętności jest kluczem do sukcesu. Stworki obcujące w towarzystwie swojego trenera wyczuwają zmiany w nastawieniu. Instynktownie dostosowują się do jego potrzeb. W tym przypadku nie mogło być inaczej. Cherubi zadowoliła się jak na razie przyjaznym terenem. Jordan z kolei obserwował i pozwalał niedoświadczonej trenerce rozwijać się. Spojrzeniu towarzyszył wesoły uśmiech, który dodawał chłopakowi uroku. Chwila prawdy miała niebawem nastąpić. Wypuszczenie reszty, bogatego grona podopiecznych stawiało przed rudowłosą pewną niewiadomą. Wraz z dźwiękiem wyzwolenia stworków z ich kapsuł oczekiwała rezultatów. Podobnie Jordan. Faray z wdziękiem przywitała wpierw Akire, łasząc się u jej boku. Na innych zerknęła zapobiegawczo. Lutra od pierwszej chwili przypominała pływaczkę synchroniczną, była też dusza towarzystwa, lecz jej oddanie pokrzyżował Jay. Mały urwis, który nie mógł usiedzieć na miejscu. Latał w zaskakującym tempie dookoła zgromadzonych pokemonów i rzeczy, a najbardziej naprzykrzył się Cherubi. Jordan z podziwem oglądał, jak każdy z pokemonów okazuje swój charakter.
- Doskonale się prezentują. - skomentował z uśmiechem i odszedł od pracy. Pochwycił swoje pokeballe i nakierował każdym po kolei poza obręb szaleństw Pichu. Smugi srebrzystej poświaty odsłoniły cztery stworki. Jak się okazało wśród gromadki zabrakło Horsea. Lecz mimo to podopieczni Jordana pokazali hart ducha i przyjemność wynikająca z przywiązania do chłopaka. Ich dyscyplina stała na nieco wyższym poziomie. Sqiro sqiro~ Chop chop ~ Polii~ Tay og~

~
_________________


  
 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-01-31, 19:35   

Akira odetchnęła z ulgą i przez jakiś czas po prostu z zadowoleniem przyglądała się swojej drużynie. Może i Jay zaczepiał Cherubi, ale i tak sytuacja prezentowała się o wiele lepiej, niż dziewczyna obawiała się, że będzie. Spróbowała pogłaskać każdego z podopiecznych, dbając przy tym, by żadnemu nie poświęcać więcej czasu niż pozostałym.
Przypomniała sobie też, że nadal nie przeskanowała jeszcze Jay'a. Wyciągnęła więc pokedex i spróbowała to nadrobić, mimo iż pozostanie w bezruchu choćby na sekundę najwyraźniej sprawiało mu spore problemy. Następnie nakierowała urządzenie na Cherubi - może uda jej się dowiedzieć czegoś ciekawego o jej gatunku. Niemożnością poznania ataków wisienki chwilowo niezbyt się przejmowała, miała bowiem nadzieję, że jeszcze przez jakiś czas nie będzie potrzeby zastosowania żadnego.
Słysząc odgłos kolejnych otwierających się pokeballi, odwróciła się, by wreszcie poznać podopiecznych kuzyna.
- O, nie wiedziałam, że masz Poliwhirla! Mnie jeszcze do niedawna towarzyszyła Poliwag. - Posmutniała na moment, zaraz jednak jej uwagę przyciągnęło coś znacznie poważniejszego. Pobladła, szybko przeniosła spojrzenie na chłopaka. - Jordan... A gdzie jest Horsea? - zapytała cichym, wypranym z emocji głosem.
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-01-31, 22:22   

Cytat:

~ Pichu
Niewielkie torebki elektryczne na jego policzka nie są w stanie magazynować dużych ilości energii, przez co często spontanicznie rozładowuje ją podczas zabaw. Pichu to młodsze stadium Pikachu, preferują środowisko leśne i są nieudolne w walkach. Z racji na niekontrolowane wyładowania są czułe na tym punkcie i łatwo wpadają w płacz.

Typ:
Płeć: Samiec
Ruchy: Thundershock (Elektroszok); Charm (Urok)


Cytat:

~Cherubi
Pokemon ten gromadzi w sobie składniki odżywcze potrzebne do rozwoju. Gdy jest pozbawiony słonecznych warunków wisienka na jego listku kurczy się z braku witamin, a stworek opada z sił. Często Cherubi dziobane są przez Starly, które są ich ulubionym przysmakiem.
~ Ewoluuje w Cherrim

Typ:
Płeć: Samiczka
Ruchy: Nie zidentyfikowano


Zobaczenie innych, całkiem zjawiskowych pokemonów, które nie były dzikimi okazami,a należały do towarzysza podróży, napawała radością. W końcu to część zespołu, w którym się znajdowali. Przygoda będzie owocowała w wiele sytuacji, jakie wspólnie przyjdzie im przeżyć. Trud i zaufanie odgrywało tu dużą rolę. I jak było mniej więcej wspominane, przyjemny piknik rozpoczął się od rychłego zestawienia dwóch różnych podejść trenerskich. Jordan nie miał zamiaru od początku wszczepić kuzynce nabytego doświadczenia, a jedynie wspomóc właściwy rozwój Akiry. W tym celu cała ta organizacja. Niemniej podziw pokemonami chłopaka to interesująca kwestia. Na jakiś czas dziewczyna mogła być spokojna o swoich podopiecznych. Squirlte, Machop, Poliwhirl i Tyrogue - pokemony typu wodnego i walczącego. Ich zachowanie zakończyło się na miłym przywitaniu Feray oraz pozostałych. Lutra z kolei została zbyta przez Poliwhirla, z którym starała się bliżej zaznajomić.
- Jak już mówiłem, trochę czasu mi zostało i przy okazji przetasowałem swoje pokemony. Nie, żebym specjalnie ubezpieczał się na wypadek kolejnego pożaru, haha. - odpowiedział z uśmiechem, ale z zakłopotaniem wytłumaczył się na wszelki wypadek, jakby niepotrzebnie o tym myślał. Odetchnął głęboko, pilnując dodatkowo przysmaków, które zdążyły już przyjemnie skwierczeć. Jay zdążył wyładować nagromadzone zapasy energii i jako maluch przykuł uwagę Cherubi. Pichu był jedynym, którego się nie obawiała. Najgorzej wisienka znosiła posturę Feray.
- Zasłużyła na odpoczynek, poprosiłem siostrę Joy, żeby za parę dni skontaktowała się z profesorem Oak’iem. W ogóle żałuj, że nie zachowałaś Poliwaga. Ten wspaniały Poliwhirl przydaje się, jak nikt inny. - postawił sprawę jasno, ale zamaskował ją wesołym akcentem. W trakcie przyrządzania rozgadał się czysto teoretycznie, aby pochwalić się pokemonami. Dokładnie opowiedział o Squirtlu, Machopie, Poliwhirlu i Tyrogue - jak ich złapał i co dzięki nim zwojował. Parę opowieści było Akirze znanych. Ostatecznie całe zgromadzenie skończyło z pysznościami na talerzu.
- Smacznego.

~
_________________


  
 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-02-01, 19:36   

- Och. No tak - odpowiedziała, spokojna już o los Horsea. Jej ponure podejrzenia w jednej chwili się rozwiały i mogła dalej cieszyć się pięknym dniem i wypoczynkiem na łonie natury. - Twój Poliwhirl prezentuje się świetnie i pewnie nieraz jeszcze zatęsknię za moją Kaiso. Ale teraz mam za to Jay'a. - Przeniosła spojrzenie na uroczego malca.
Rozłożyła się na kocu i z przyjemnością oddała się słuchaniu opowiadań Jordana. To, że niektóre z nich już zdążyła już wcześniej poznać, wcale jej nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie - poczuła się trochę jak w domu, kiedy czekała na dzień, w którym i ona zostanie trenerką. Tyle że teraz to marzenie już się spełniło.
Z radością przyjęła jedzenie, podziękowała kuzynowi i zabrała się za pałaszowanie smakołyków. Nie omieszkała poczęstować swoich pokemonów, poza Cherubi, która zdążyła już wcześniej pokazać, iż ludzkie jedzenie nie jest przedmiotem jej zainteresowania.
- To co, jeszcze chwila odpoczynku i bierzemy się za trening? - rzuciła, kiedy zaczęła się powoli zbliżać do końca swojej porcji. - A, no i jeśli już przyjmuję te rzeczy od wuja... Znalazłam wśród nich Charcoal, powinien podziałać na Houndour, prawda? Chyba należałoby zawiesić jej go na szyi, zastanawiam się tylko, na czym. W końcu nie nosi obroży - rozważała na głos.
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-02-04, 15:14   

Post theme song

Pokemony także musiały dostać jakiś sycący posiłek. Jordan zadbał i o to, podając wszystkim stworkom mieszankę karmy. Nie obciąży ich żołądków podczas ćwiczeń. Tak przynajmniej zakładał chłopak. Zobowiązujący do polepszenia sprawności stworków trening przybliżało zakończenie posiłku. Grillowane jedzenie, szaszłyki z dodatkami, to dobra odmienność. W dodatku świeże powietrze i przyjemna temperatura.
- Podjęłaś decyzję. Teraz masz równie dobre wyzwanie, aby Pichu ewoluował w Pikachu. Tylko odpowiednie nastawienie do trenera mu w tym pomoże. Pamiętaj. Proponuje wstąpić później do PokeMarktu, tam na pewno znajdziesz jakieś akcesoria dla Feray. - odpowiedział w trakcie żucia ostatniego kawałka mięsa. W dalszej kolejności przyszedł czas na porządki, które we dwójkę poszły sprawnie. Śmieci i pozostałości ulokowane zostały do worka i pozostawiony do wyrzucenia obok rzeczy. Pokemony Jordana urządziły sobie drzemkę. Po stronie Akiry Cherubi z Jayem również osunęły się w objęcia snu. Maluchy polubiły się i dzięki temu nie było z nimi kłopotu, jaki przewidywano napotkać. Rozrabiaka Pichu i przerażona światem Cherubi. Niemniej rudowłosa nie była sama, pomóc na pewno zdecyduje się jej kuzyn i kompan w podróży. Następnie dwójka trenerów bez problemów mogła zająć się wspomnianymi wcześniej działaniami. Chłopak odszedł od zgromadzenia przy kocu.
- No to... Od czego chciałabyś zacząć, jak uważasz? Nie mogę Ci na okrągło podpowiadać, ale pomagać w odpowiedni sposób. - zapytał z wesołym wyrazem twarzy, nie tracąc uśmiechu, żeby trening nie zrobił się ponurym obowiązkiem.
_________________


 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-02-04, 20:15   

- Naprawdę? Nie wystarczy po prostu dużo z nim ćwiczyć? - zainteresowała się słowami Jordana. Wiedziała o zwyczajnych ewolucjach i tych wywoływanych przez specjalne kamienie, ale ten sposób był dla niej pewną nowością. Ha, w zasadzie wszystko w tym temacie było dla niej dość egzotyczne - w końcu nigdy jeszcze nie widziała na własne oczy ewoluującego pokemona, w zwykły sposób czy nie.
Z chęcią przyjęła też propozycję wizyty w sklepie. Najwyraźniej kuzyn wiedział, jak dobrze zorganizować im czas.
Kiedy wreszcie przyszedł czas na trening, Akira zaczęła zastanawiać się nad tym, co konkretnie należałoby przećwiczyć. Poza tym, że chyba wszystko.
- Hm... Myślę, że Feray powinna popracować nad Ember, a Lutra nad jakimś typowo wodnym atakiem. - Zerknęła na parę uśpionych pokemonów. - A oni może niech jeszcze przez chwilę sobie odpoczną.
Nie zamierzała być tak miękka jak Sophie - odroczenie treningu Pichu nie oznaczało rezygnacji z niego. Po prostu na początek wolała skupić się na nieco mniejszej liczbie pokemonów. Już miała zacząć wymyślać jakiś konkretny program zajęć, kiedy przypomniała sobie o czymś jeszcze.
- A, no i teraz mam te TMy od wuja. Myślisz, że mogłabym je wykorzystać?
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-02-05, 15:41   

Kuzyn uśmiechnął się miło do Akiry i przytaknął na jej stwierdzenie. Potrzebował dobrać odpowiednich słów, żeby pokrótce wyjaśnić zagadnienie, nie zanudzić i wrócić do niego, kiedy przyjdzie jego kolei.
- Ewolucje to najbardziej ekscytujące zjawisko w całym trenerstwie. Może poza samymi walkami. To nadal zagadka dla naukowców, jak same legendarne pokemony. Różne pokemony przeistaczają się w innym tempie i to jest ewolucja poprzez doświadczenie. Niektóre posiadają naturę, która pozwala im ewoluować tylko przez specjalne przedmioty i kamienie. Ostatnia, najrzadsza grupa potrzebuje odpowiednich warunków, które trzeba połączyć z trenowaniem. - przyjemny ton połączył z tłumaczeniem i dokładnie wskazywał, co jest ważne. Wymienił również niektóre przedmioty ewolucyjne oraz to, że niektóre pokemony muszą trenować tylko w dzień lub w nocy, aby osiągnąć wyższą formę - jedną z wielu. Najprostszym przykładem był Eevee, którego ewolucja krok za krokiem była poszerzana.
- Pichu potrzebuje szczęścia do ewolucji, więc zawsze musi być w dobrej formie. - dodał na koniec. Po chwili zauważył Squirtle’a, który najwyraźniej czuwał i ten postanowił dołączyć do swojego właściciela. Wtedy Jordan powoli dostrzegał rozwiązanie na dzisiejszy trening, aby stworki Akiry czegoś się nauczyły. Połączenie świtającego pomysłu zgrało się z odpowiedzią dziewczyny. Rudowłosa uwzględnić chciała TM’y, czego Jordan nie omieszkał nie skomentować, jako pełnoprawny doradca.
- To dobre postanowienie. Skupienie się na polepszeniu odpowiednich ruchów pokemona. Nawet wiem, jak tego dokonać. TM’y mogą się przydać, ale to już zależy od tego, jak bardzo zaawansowane są tam wpisane techniki. Źle to wpłynie na ich rozwój, jeśli używanie tych ataków za bardzo je wyczerpie. - poinformował o wszystkim i wyjaśnił sam zamiar treningu. Do tego posłużyć mają dziewczynie Squirtle, który dobrze znał ruch Water Gun, odpowiedni na tę chwilę dla Buizel. Z kolei Feray potrzebowała praktyki, więc jedyne na co wpadł chłopak, to ruchomy cel. Zupełnie jak wcześniej Akira. Tyrogue był niebywale zwinny i swą dynamiką zaskakiwał. Jakby nic nie ważył. Idealnie nadawał się do ćwiczeń z Ember. Oddał ich do dyspozycji Akiry i sam obserwował, w razie ewentualności zareaguje.
_________________


 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-02-16, 22:12   

Uważnie słuchała słów kuzyna, co jakiś czas kiwając głową.
- Hm... Obawiam się, że te ataki mogą być dla nich zbyt silne, przynajmniej na razie - powiedziała, z żalem rezygnując z użycia TMów. Ale nic straconego, jeszcze przyjdzie czas i na nie!
Podziękowała Jordanowi za użyczenie jej swoich podopiecznych, po czym zwróciła się do własnych pupili:
- Okej, bierzmy się do roboty! Feray, próbuj dosięgnąć Tyrogue za pomocą Ember! Już wcześniej udało ci się wytworzyć płomień, spróbuj więc dokonać tego jeszcze raz, ale z większa siłą.
Następnie zajęła się wodnymi pokemonami.
- Squirtle, czy mógłbyś zaprezentować Lutrze Water Gun? Przyglądaj się uważnie, Buizel, a następnie sama spróbuj to powtórzyć - poleciła. Wydając komendy, starała się brzmieć możliwie entuzjastycznie, by zachęcić pokemony do działania.
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-02-18, 17:58   

Wszyscy ochoczo zabrali się do pracy. Po sytym posiłku i odpoczynku nastroje każdego z obecnych pokemonów wydawały się znakomite. Ta część stworków, które nie będą przyszłymi kandydatami do zdobycia odznaki kamienia nadal drzemała. Natomiast trening rozpoczęły w zasadzie główne siły Akiry. Nieśmiała Buizel oraz dzielna Feray. Houndour, jako swą specjalność niedawno opanował Ember. Znaczyło to, że jest na wystarczającym poziomie i bez przeszkód powinna doskonalić ten ruch. Lutra w trakcie wysłuchiwania swojej trenerki co rusz spoglądała na Poliwhirla, lecz ostatecznie jej uwagę przykuł nowy partner do ćwiczeń. Squirtle był energicznym pokemonem i z miłą chęcią tłumaczył, jak dokonać wspomnianej techniki - Water Gun. Zatem rozpoczęło się. Tyrogue z powagą swej sztuki walki zapraszał i wręcz chciał zirytować Feray, aby ta się przyłożyła. Poke-pies zrobiła po swojemu i raz za razem starała się trafić zwinnego przeciwnika. Ogień nie był jeszcze na tyle poważny, aby podpalić choćby drzewo, lecz efekt wzrastał. Podopieczni Jordana na pewno posiadali wyższe poziomy z racji ich dłuższego obycia w podróży po świecie pokemon. Trudno będzie im dorównać. Z boku, tuż przy jeziorze Squirtle uczył Buizel. Stali po pas w wodzie i wypuszczali strumienie wody. Lutrze kompletnie nie wychodziło. Dopiero po spędzeniu godziny efekty były zdumiewające. Chłopak w ten czas ze spokojem się relaksował na kocu, lecz nie bez odzewu do kuzynku.
- Mógłbym tak spędzać każdy dzień. No może z małymi zmianami. Chyba po treningu wypada wybrać się do miasta, pozaglądać i popytać, może znajdziemy ciekawe zajęcie. - wygłaszał luźnym tonem, jakby wiedział czego może się już spodziewać. Nic dziwnego, w końcu posiadał obeznanie. Szczęśliwym trafem dołączona do niego rudowłosa jedynie zyska ogromne doświadczenie i dozna wspaniałych wyzwań. Na polanie zaczynało przybywać coraz więcej osób. Z miłymi uśmiechami podziwiali toczące się akcje - przede wszystkim zawziętość Tyrogue, który zaczynał mieć problemy z atakiem Houdour. Przyjemne rozmowy Squirtle’a i Buizel zachęcały z kolei do wypuszczenia stworków. Jakby większości trenerów po zajściu w mieście kompletnie tego brakowało i dwójka bohaterów zdołała pobudzić odpowiednie bodźce.
- Więc nie tylko my wpadliśmy na ten pomysł, haha. - odparł wesoło, lecz miał świadomość, że oni wszyscy zaczęli ich naśladować.
_________________


 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-02-20, 14:36   

- Okej, myślę, że powinniśmy już kończyć... Przynajmniej tę część treningu - powiedziała Akira, z pewną obawą zerkając na Tyrogue. Przywołała do siebie Feray i Lutrę. - Obie spisałyście się świetnie i naprawdę zrobiłyście duże postępy - pochwaliła je i przytuliła każdą z podopiecznych przed wycofaniem ich do pokeballi. Była z nich szerze zadowolona i poczuła się pozytywni nastawiona na resztę dnia.
Odwróciła się, by spojrzeć na Pichu i Cherubi. Tej ostatniej nie zamierzała męczyć treningiem - w końcu nie była ona nawet pokemonem Akiry. Ale Jay... Nie mogła pozwolić sobie na powtórzenie błędów jego poprzedniej właścicielki. Przykucnęłam więc obok uśpionej parki i odezwałam się wesołym głosem:
- Hej, Jay, pora wstawać!
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2014-02-21, 01:47   

Poświęcony czas na trening obojga wystarczył, bowiem odczuwali miarowe zmęczenie, które sprawiłoby w dalszym przebiegu mocny spadek efektywności. Na naukę będzie mnóstwo okazji i ta właśnie systematyczność górowała nad odpowiednim rozwojem pokemona. Tyrogue i Squirtle mogliby oczekiwać podzięki za ich pracę, ale być może rekompensatą zajmie się Jordan, o ile posiłek nią nie był. W każdym razie Feray i Lutra z zadowoleniem spoglądały na swoją trenerkę. Z satysfakcją będą używać nowo poznanych ruchów, żeby przynieść zwycięstwo w swoich walkach. Tymczasem wraz z tym zostały schowane do pokeballi. Uwaga przeszła na Pichu. Maluch został łagodnie wybudzony, co przy jego charakterze wcale nie musiało oznaczać szczęśliwego ciągu dalszego. Na szczęście ocknął się, jak na słodziaka przystało i przetarł zaspane oczka. Wnet rozejrzał się za sygnałem dźwięku i skupił na dziewczynie. Akira mogła podziwiać natychmiastowe przejście w ożywionego i napełnionego energią stworka. Jego dalsze dziecięce zachowanie świadczyło o poszukiwaniu tego wspaniałego jedzenia, którym został poczęstowany. Smak, jak i zapach musiał w nim tkwić, bo pewnie śniły mu się same pyszności. W każdym razie niewiele pozostawało w nim skupienia. O tyle dobrze, że atmosfera nie zachęcała go do pozbycia się nagromadzonej w nim elektryczności. Umiejętne podejście i zajęcie czymś działało na korzyść specyficznemu nastawieniu maluchów z tego gatunku. Dzikie okazy nie posiadały wyjścia, jak kierowanie się instynktem i wyładowanie się od czasu do czasu stało na porządku dziennym.
_________________


 
 
 
Akira 


Wysłany: 2014-03-07, 12:05   

Patrząc na malucha, Akira nagle poczuła się niemalże bezradna. Nie chodziło o to, że był słodki, co nie pozwalało Sophie się skupić, ale... no dobra, w pewnym sensie jednak o to. Po prostu jakoś nie wyglądał na pokemona, na którego dobrze podziałałby zwyczajny trening. Dlatego dziewczyna uznała, że idealną opcją byłaby jakaś forma nauki kontrolowania jego wyładowań elektrycznych poprzez zabawę. Ale jaką? I w jaki sposób uniknąć porażenia prądem, które wydawało się wcale nie tak nieprawdopodobne?
Odwróciła się, by spojrzeć na kuzyna. Może on będzie w stanie jej pomóc? Sama nie była zbyt doświadczona, a już na pewno nie w zakresie opieki nad pokemonowymi maluchami.
- Hej, Jordan - zaczęła raczej niepewnym tonem, nie bardzo wiedząc, jak przedstawić swoją sprawę. - Masz może jakiś pomysł na połączenie treningu z zabawą dla Pichu? Myślę, że to najlepszy sposób na nauczenie go czegoś, ale nie bardzo wiem, jak się za to zabrać. A nie mogę całkiem mu odpuścić, tak jak to zrobiła jego poprzednia właścicielka.
_________________
Dziennik Postaci || Przygoda

Houndour Feray || Pichu Jay || Buizel Lutra

Ataki: Bite, Howl, Smog, Ember || Zdolność: Flash Fire || Ukryta zdolność: Unnerve
Ataki: Thundershock, Charm || Zdolność: ? || Ukryta zdolność: ?
Ataki: Sonic Boom, Growl, Water Sport, Quick Attack || Zdolność: Swift Swim || Ukryta zdolność: Water Veil
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 9