Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda DreamEater'a- Eksperyment Dr.Dream'a z trenowaniem
Autor Wiadomość
DreamEater 


Wysłany: 2014-06-04, 14:28   

Niewiele mam tych informacji, ale zawsze jakieś są - myślę wychodząc z sali. Po pierwsze, arena się nie zmienia, czyli przeprowadzając trening nawet na małym kawałku podobnego terenu będę mógł zniwelować przewagę znajomości terenu, być może wyuczyć poki jakiś konkretnych ruchów. Co jeszcze... Trzeba będzie potrenować kondycyjnie. Na pewno. Rhyhorn jest bardzo silny, więc wygrana z nim nie będzie polegała na znokautowaniu go, a pokonaniu kondycyjnie, przetrzymaniu rzucania jego talii kart i wyciągnięcie swojej ostatniej gdy wróg będzie miał pustą rękę... - zachowuję się jak szachista myślący nad kombinacjami ruchów.

Hej Soni! - przytulam ją studenckim zwyczajem. -Kope lat to dobre określenie. - patrzę na nią przypominając sobie studenckie noce... -Trenerem.. heh... można tak powiedzieć, ale na razie nie mam większych sukcesów, dopiero przymierzam się do zdobycia pierwszej odznaki, a i do niej jeszcze długa droga. A co Cię sprowadza tutaj? Może masz ochotę wybrać się ze mną na mały spacer nad jeziorko znajdujące się w okolicy? Pokaże Ci moje poki, porozmawiamy..? - mówię, uśmiechając się.
_________________
Link do KP Postaci ->http://www.crystalstories...vt449.htm#10649
 
 
RerrieR 


Wysłany: 2014-06-09, 14:05   

Po przytuleniu się do dziewczyny zdałeś sobie sprawę, iż coś ci tu nie pasuje. Sonya przez całe studia trzymała się blisko a nawet bardzo blisko swojej kumpeli Izabeli Borg z, którą łączyła ją znajomość od przedszkolnych lat. Plotkowano czy aby przypadkiem studentki nie kryją przed światem, że są razem w związku ale odkąd blondynka znalazła sobie chłopaka (imienia nie pamiętałeś) te pogłoski umarły śmiercią naturalną. -Hm, będziemy musieli zapytać się Izy bo poszła akurat do sklepu a jestem w Pewter z nią. Ale za niedługo powinna podejść pod Gym. Do miasta sprowadza nas chęć obejrzenia lokalnego muzeum, byłeś już tam?- zapytała cię twoja koleżanka. Wyszliście z budynku w oczekiwaniu na kolejną znajomą z (nie)dawnych lat. Zawsze dziwiła cię ta przyjaźń, ponieważ łączyła ona dwie zupełnie odmienne osoby z wyglądu i charakteru. Panna Porter była żywiołowa, otwarta, lubiła sobie beztrosko zabalować, uczyła się dosyć kiepsko i miała momenty gdy była niedaleko skreślenia z listy na swoim wydziale. Panna Borg zwykle spotykana była z książką w ręku, poświęcała się prawie kompletnie nauce co siłą rzeczy ograniczało jej popularność, zawyżała średnią ocen swojej grupy. Od facetów trzymała się z daleka zapewne przez jej żelazną konsekwencję w przyswajaniu wiedzy. A gdy już zdarzało się jej znaleźć na jakiejś imprezie panowie (ty nie byłeś wyjątkiem) próbowali ją zdobyć z bo była ona prawdopodobnie najatrakcyjniejszą kobietą w waszym pokoleniu. Nogi jak u modelki, zgrabna sylwetka, intrygujący głos, gęste rude włosy, bujne ale jędrne piersi oraz tajemnicze, nieobecne spojrzenie robiły swoje. W męskim gronie podrywacze zakładali się kto podoła temu wyzwaniu ale nikomu się nie udało z tego co kojarzysz. W końcu ujrzeliście ją z daleka jak szła do was swoim cichym krokiem. Trzeba by było się solidnie wyciszyć i wsłuchać aby je usłyszeć. -Ooo! Dr.Dream kto by pomyślał...- w jej tembrze głosu mogłeś wyczuć zdziwienie i nie było tu takiego zdrobnienia no ale to logiczne w końcu nie mieliście sposobności by dobrze się poznać.

_________________
"Jeśli marnowanie czasu daje Ci radość to nie jest to czas zmarnowany"- John Lennon

Ale mi Football Manager zrył banię swoim autohumorem szacun dla twórców!

A tak reaguję gdy ktoś mnie zawiedzie mimo, iż zwykle jestem zrównoważony!

Link do Dziennika Postaci tam jest całe info o moim bohaterze

Mój zespół obecnie:


 
 
DreamEater 


Wysłany: 2014-06-14, 11:33   

Tak, byłem już w muzeum! Samo muzeum było średnie, ale miałem wspaniałego przewodnika! - uśmiecham się szeroko - -Jest tam kilka rzadkich skamielin etc, ale to raczej wiesz - daje jej delikatnego kuksańca w ramię. A Ty posiadasz jakieś pokemony? Kontynuujesz studia? Robisz coś ciekawego? - zagajam do niej po drodze do Gymu.

Minęło tyle czasu, a ja Cię pamiętam jakby to było wczoraj. S.

-Izabella Borg. Cóż za spotkanie. Właśnie zaproponowałem Soni przejście się nad pobliskie jeziorko. Gym jest dzisiaj chyba już zamknięty po walkach, a na pełne zwiedzenie muzeum jest już dzisiaj za późno. - zachęcam rudowłosą piękność, starając się nie spoglądać na nic innego niż jej twarz. -Może spotkamy jakieś ciekawe pokemony i zobaczymy rzeczy, o których w książkach nie piszą! - pozwoliłem sobie na lekką arogancję.
Piękno dziewczyny skłoniło mnie do pewnych refleksji - Co bardziej ułatwia zdobycie dziewczyny..? Pieniądze... czy sława?
_________________
Link do KP Postaci ->http://www.crystalstories...vt449.htm#10649
 
 
RerrieR 


Wysłany: 2014-06-22, 16:40   

Sonya z uwagą słuchała twojego komentarza odnośnie muzeum. -Taaak? A kim był ten wspaniały przewodnik? Czyżby jakaś urocza Pani Profesor w opiętym laboratoryjnym kitlu i krótkiej spódnicy odsłaniającej nogi oferująca jakieś dodatkowe atrakcje poza standardową prezentacją eksponatów?- zapytała blondynka kąśliwie zanim dotarła Panna Borg. Czas nie miał najwyraźniej wpływu na Pannę Porter i tak jak za czasów studenckich umiała ona tobie dogryźć swoim ciętym językiem. A umiała to robić godzinami jako, że sporo o tobie wiedziała i znała twoje uwodzicielskie podejście do płci żeńskiej. Sprawy zdobywania dziewczyn bywają skomplikowane. Co prawda zanim zostałeś magistrem nie miałeś w tych kwestiach większych problemów i wielokrotnie dawałeś się ponieść szaleństwu ale Izabella nie należała do tej rozrywkowej części akademika. Miała inne priorytety i każdy zwiastował jej sukces zawodowy w przyszłości. Pieniądze jej chyba zbytnio nie imponowały bo w końcu musiała słyszeć o twojej reputacji syna zamożnego szefa uznanej firmy transportowej a nie próbowała stworzyć z tobą relacji jako ta skupiona na nauce. Dziewczyna nie czuła się zbyt komfortowo z twoim wzrokiem świdrującym ją na wylot niczym skaner. Zapewne wychwyciła twoje intencje ale niezupełnie była nimi zachwycona. Gdy skończyłeś swoją wypowiedź zrobiła, jednak coś zaskakującego- uśmiechnęła się tajemniczo. -A co w okolicy jest tak ciekawego o czym nie wiemy, iż warto to zobaczyć a w książkach o, tym nie piszą?- zapytała "odbijając piłeczkę". To był twój test- czy twoje dyplomatyczne zdolności były wystarczające aby podołać wyzwaniu podtrzymania zainteresowania wątkiem, który był niczym wędka z przynętą? Czy haczyk zostanie połknięty?
_________________
"Jeśli marnowanie czasu daje Ci radość to nie jest to czas zmarnowany"- John Lennon

Ale mi Football Manager zrył banię swoim autohumorem szacun dla twórców!

A tak reaguję gdy ktoś mnie zawiedzie mimo, iż zwykle jestem zrównoważony!

Link do Dziennika Postaci tam jest całe info o moim bohaterze

Mój zespół obecnie:


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 8