Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda Michael'a(Kacperka)- Rozwinąć potencjał drużyny
Autor Wiadomość
RerrieR 


Wysłany: 2014-02-16, 12:01   Przygoda Michael'a(Kacperka)- Rozwinąć potencjał drużyny

Cytat:
Jak to zwykle bywa, na początku był chaos! No może nie taki mitologiczny, ale spore zamieszanie jest, kiedy to dziecko przychodzi tak nagle na świat w świątecznym okresie, a tu na dworze zamieć i w ogóle pogoda taka, że uniemożliwia jakąkolwiek podróż. Więc co? Otóż Michael urodził się rzeczonego 24 grudnia, w godzinach późnowieczornych, w niezbyt cichym tego wieczora zaciszu domowym. I właśnie w takich warunkach pojawił się na świecie... Jednak zwykle narodzin się nie pamięta i zna się je jednie z opowieści innych, nie?
Wypadałoby więc przejść do jakichś momentów, które trzynastolatek ma możliwość jakoś znać, prawda? Pomijając fakt, że żyli sobie dostatnio, a niczego im nie brakowało, to wszystko było w porządku. Alabastia... Ich dom i ta wspaniała atmosfera w nim panująca. Niczego nie można było żałować! Wolne chwile spędzane na zabawie w ogrodzie, czy też pod czujnym okiem rodzicielki lub siostry blondaska. Gdzie natomiast był jego ojciec? Otóż znikał zwykle na dłuższe okresy w celach zarobkowych, aż pewnego razu zniknął po prostu... Tak na stałe... Niby z dnia na dzień... Wyruszył kolejny raz w podróż, jak to na kapitana statku przystało i nie wrócił. Tyle po nim widać, tyle słychać... Oczywiście rodzina próbowała go odnaleźć, ale raczej bez skutku. Zresztą zielonooki był wtedy zwyczajnym berbeciem w wieku zaledwie 4 lat, więc i pamiętać za wiele nie pamiętał o swoim rodzicielu, który za często czasu w domu też nie spędzał.
Wracając jednak do dziejów legalnego blondyna... Tak więc mniej więcej od wieku 4 lat wiódł swój żywot w niepełnej rodzinie, jakoś się zbytnio tym nie przejmując. W końcu po co płakać nad rozlanym mlekiem, zwłaszcza jeśli jest się otoczonym przez tyle przyjemnych rzeczy jak: kochający bliscy, czy też cudna parka Eevee należąca do jego mamy, która kiedyś tam dawniej, za młodu była koordynatorką. Dwa małe liskopodobne zwierzątka, z którymi mógł spędzać praktycznie cały czas. Co prawda jego mama miała teraz mniej czasu dla niego, ale mimo wszystko w ich domu panowała przyjemna, rodzinna atmosfera, a ponadto dzięki temu zacieśniły się nieco jego relacje z starszą siostrą. Mimo wszystko jednak, zamykanie się tylko na własny dom nie byłoby nudne, dlatego też właśnie ni to przypadkiem, ni to jakoś specjalnie poznał swoją sąsiadkę, a mianowicie ciemnowłosą dziewczynkę imieniem May, która tak jak on fascynowała się pokemonami. O tak! Tego mu było potrzeba! Osoby, z którą mógłby marzyć sobie i planować swoją podróż! Tym bardziej, że niedługo potem w takową wyruszyła jego siostra, co prawda odwiedzała ich co jakiś czas, jednak to tylko wzbudzało chęć wyruszenia własną ścieżką u blondaska, który jednak z nieznanych nikomu przyczyn nie wyruszył w wieku 10 lat, a raczej niedługo po swoich 13 urodzinach. Otóż powody mogą być różne... Lęk przed wyruszeniem? Nie... Raczej nie to... Bardziej chyba chodziło o niezbyt chętne pozostawienia rodzicielki samej w domu. Bądź co bądź jej ostatnie dziecko wybyłoby w świat! Jednak dlaczego akurat w tym momencie wyruszył w podróż? Prawdopodobnie dlatego, że parę dni wcześniej, znudzona i nieco podirytowana czekaniem na zielonookiego, w podróż wyruszyła jego najlepsza przyjaciółka, a gorszym być nie można, tak jak i łamać danego słowa, nie? Tak więc po wylewnych pożegnaniach i otrzymaniu odpowiednich porad dotyczących podróży, blondasek mógł ruszyć śmiało w drogę... Ale... Czegoś jeszcze mu brakowało? Tylko czego..? A tak! Jeszcze nie miał pokemona. Tylko skąd on go weźmie... A no z miejsca, do którego udaje się każdy po pokemona, czyli z laboratorium profesora. Jakby nie patrzeć, gdy dotarł na miejsce, czuł się dość... Przerażony? Tak... To chyba dobre określenie. Chociaż może raczej jego nastrój dało się określić słowami: "To mały krok dla człowieka, ale wielki krok dla ludzkości", a raczej bardziej dla pokemonów! W sumie wybór jak się okazało miał dość okrojony... Ale i tak... Nawet jak z 3 pokemonów zostały już tylko dwa... To którego wybrać? Najchętniej by wziął dwa, ale niestety trzeba było wybrać jednego i żadne błagania ani prośby nie wpłynęły na opinię pana profesora. No, ale mus to mus... I tak jedno spojrzenie... Drugie... Trzecia... I pustka w głowie, chociaż... Zielony bardziej do oczu by pasował, nie? Może to właśnie dlatego, a może to przez jej słodkie spojrzenie, ale wybór padł właśnie na nią! A teraz... Po opuszczeniu pokemonowego labo... Przygodę czas zacząć, nie? Podróż z Bulbasaurem, a może lepszy byłby Charmander? Jakieś cele poza dobrą zabawą? Chyba nie... No może dogonić May i zostać super koordynatorem, bo niby czemu nie? W sumie odznaki zdobyć też można... Prawda? A może... Może nawet gdzieś tam daleko odnajdzie swojego rodziciela... Kto to wie? Jeśli w ogóle opłaca się szukać... W końcu jeśli gdzieś sobie bytuje i jakby chciał utrzymać kontakt to dałby znać!


Odebrałeś od Profesora Oak Bulbasaur płci żeńskiej ze słodkim spojrzeniem ale jeszcze zanim opuściłeś rodzinne miasto naukowiec podbiegł do ciebie i dał ci Pokedex oraz 5 pustych kapsuł abyś mógł wzmocnić twoją chwilowo jednostworkową ekipę nowymi okazami. W portfelu miałeś 1000$ na wydatki takie jak mikstury lecznicze lub TMy. Jakbyś chciał mieć więcej to zawsze możesz powalczyć z innymi trenerami zakładając się o pieniądze aby podreperować budżet. Pogoda była miła, słońce rozpościerało swoje promienie po Kanto i było obecnie nieco mniej niż 20 stopni. Na niebie było parę chmur ale nie reprezentowały one tego gatunku, który przynosił deszcz. Zdawało ci się, iż ciągle było przedpołudnie ale nie miałeś pewności. Mogłeś przed opuszczeniem Pallet Town przeskanować twoją podopieczną urządzeniem, które powinno ci dostarczyć przydatną porcję danych ale decyzja należała do ciebie.
_________________
"Jeśli marnowanie czasu daje Ci radość to nie jest to czas zmarnowany"- John Lennon

Ale mi Football Manager zrył banię swoim autohumorem szacun dla twórców!

A tak reaguję gdy ktoś mnie zawiedzie mimo, iż zwykle jestem zrównoważony!

Link do Dziennika Postaci tam jest całe info o moim bohaterze

Mój zespół obecnie:


 
 
Kacperek 

Wysłany: 2014-02-16, 19:55   

- Więc tak zaczęła się moja przygoda pokemon- powiedziałem wychodząc z laboratorium. Szedłem cały czas przed siebie, w końcu wyciągnąłem z kieszeni pokeball z moim Bulbasaurem, a raczej moją Bulbasaur! Przecież profesor poinformował mnie że to samiczka. Przyglądając się czerwonej kulce z moim pokemonem postanowiłem wypuścić ją na wolność. Wyglądała na bardzo optymistyczne i ciekawe świata stworzonko, jednak wolałem poznać ją bliżej, tak więc wyciągnąłem z kieszeni czerwone pudełeczko zwane pokedexem i rozpocząłem jej skanowanie.
 
 
 
RerrieR 


Wysłany: 2014-02-20, 11:00   

Skan Pokedexa napisał/a:
~ Ma od urodzenia na plecach dziwne nasionko, które stale rośnie się gdy stworek dojrzewa.
Ewolucje: Bulbasaur->Ivysaur->Venusaur
Typ: Grass (Trawa)/ Poison (Trucizna)
Płeć: Żeńska
Ruchy: Tackle; Growl
Zdolność: Overgrow
Przedmiot: -
Natura: Wesoła (Jolly)


Na ekranie urządzenia mogłeś dostrzec dane o twojej podopiecznej. Gdy ją wypuściłeś z radości przebiegła się paręnaście metrów a następnie wyciągnęła się do granic możliwości jej ciała prostując kości, aż było słychać strzyknięcie. Była pełna werwy a to chyba dobrze, ponieważ ty miałeś podobny charakter. A dopasowanie się z pokiem w tej kwestii jest bardzo ważne bo poprzez to wasza relacja może się rozwijać harmonijnie. Ponadto wpłynie to zapewne dobrze na zaangażowanie podczas ćwiczeń a to solidny fundament, który pozwoli ci stać się topowym szkoleniowcem, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Mogłeś już teraz zarządzić trening albo pobawić się jakoś z twoim Starterem zanim przejdziesz do poważnych spraw.
_________________
"Jeśli marnowanie czasu daje Ci radość to nie jest to czas zmarnowany"- John Lennon

Ale mi Football Manager zrył banię swoim autohumorem szacun dla twórców!

A tak reaguję gdy ktoś mnie zawiedzie mimo, iż zwykle jestem zrównoważony!

Link do Dziennika Postaci tam jest całe info o moim bohaterze

Mój zespół obecnie:


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10