Poprzedni temat «» Następny temat
Przygoda Peragnusa - małe marzenie do spełnienia.
Autor Wiadomość
Peragnus 


Wysłany: 2012-07-01, 17:14   

Dobra, postaram się - patrzę na ekansa który odleciał po ataku Josha - Jiro, nacieraj na niego - gdy przeciwnik będzie atakował krzyczę - Unik i kontra ogonem - póki co muszę znaleźć słaby punkt aby rozpracować go, przyglądam się uważnie terenowi, muszę zgrać taktykę z terenem, nie ma innego wyjścia niż wykorzystać to co mam pod samym nosem, ostatecznie wygramy bo nie zamierzam się poddawać, to że dopiero wyruszam nie oznacza że jestem słaby, wystarczy jedna sprawdzona taktyka i zwycięstwo jest nasze. Przyglądam się również ekansowi, czy ma jakieś zadrapania albo urazy, to wszystko można wykorzystać.
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-07-01, 17:36   

Sprawne działanie i rozpracowanie przeciwnika jest tym, czego ci potrzeba. Ruszyłeś na powalonego Ekansa. Jiro sprawnie ominął drugiego, który miał atakować Charmandera i został zaczepiony przez Bulbasaura oraz wydzierającego się Josha. Chłopak złapał werwę do działania i dobrze mu wychodziło pokonywanie wrogich węży. O tyle miałeś problem, że usposobienie ognistej jaszczurki nie było tak waleczne. Mimo to dobrze się sprawowała w sparingu z trawiastym starterem. Wydałeś komendę. Zapewniło to Chramanderowi podłoże do pojedynkowania się. Agresor nie ustępował. Zwinny poke-wąż wyleciał z pyskiem na twojego pupila, ten zrobił unik i kolejny i jeszcze jeden. Na przemian odskakiwał przed ogonem i kłami. Jiro niestrudzenie czekał na dalsze instrukcje. Przyglądając się terenowi nie mogłeś spostrzec wszystkiego. Większość była spowita przez cień. Ponadto płomyk jaszczurki oświetlał obszar dookoła niego, pokazując zwyczajne drzewa i ich gałęzie oraz ubitą ziemię, pod którą zakopany był - prawdopodobnie - kabel prowadzący do głośnika.
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-07-15, 22:22   

Patrzyłem na teren, otwarta przestrzeń to nie to czego potrzebowałem, musiałem wymyślić jak zmylić przeciwnika i wykorzystać ten błąd, w pewnym momencie wpadłem na pomysł który dużo wcześniej wykorzystałem - Jiro, wykorzystaj te rozkopane pole, użyj ogona aby zrobić zasłonę - czekałem aż wrogi pokemon wpadnie w zasłonę tak aby mój pupil mógł spokojnie skontrować wtedy wydaje komendę - Wykorzystaj tą chwile do uderzenia pazurami po czym od razu w miejscu zadrapania popraw ogonem - jeżeli się uda stworzę czuły punkt który będę mógł wykorzystać, nie pozostało mi nic innego niż dezorientacja i atak, muszę zrobić tego poka w bambuko a może uda mi się go pokonać, przez mały zapał do walki będzie trudno ale mam nadzieje że uda mu się trafić, wtedy jego chęć do walki wzrośnie i będziemy mieli większe szanse na wygraną.
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-07-16, 17:14   

Coś było na rzeczy. Wykorzystanie terenu przez niedobór bojowy Charmandera najlepiej się nada. Dość świeża ziemia, pod którą zakopano - prawdopodobnie - kable, będzie pomocna przy dezorientacji. Nie martwiło Cię nic innego, jak pokonanie wrogiego Ekansa. Joshem mogłeś się kompletnie nie przejmować - ich temperament stanowczo zasługuje na wygraną. Co jakiś czas słyszałeś po odgłosach, że walka brnie w najlepsze. Zwyczajnie trafił mu się starter z charakterem wojownika. Nie umniejszało to potencjałowi i szybkiej nauce Jiro podczas każdej potyczki. Prędko poinstruowałeś podopiecznego o strategii. Jego najzwinniejszym i najporęczniejszym ruchem było zamiecenie gleby niczym Tauros - tyle że do tyłu. Poskutkowało, bo Ekans był na linii tego jakże marnego - nie ma co ukrywać - ognia zaporowego. Potem wciągnięty w wir walki i pokusę samodoskonalenia, jaszczurka popędziła naprzód z zamiarem użycia swoich pazurów. Drapanie zdało egzamin i odparło agresora, który nie dał sobie dołożyć ogonem. Wkrótce po otrząśnięciu z bólu przeszedł do ofensywy. Ruszył z ogonem i dostrzegłeś, że chce się owinąć się dookoła Charmandera, tym samym ścisnąć niewyobrażalnie mocno swoją ofiarę poprzez omotanie.
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-11-05, 19:42   

Dostrzegając to w jak beznadziejnej sytuacji się znalazłem nie poprawiło mi humoru, nie mogłem pozwolić sobie na aż takie przejęcie inicjatywy przez przeciwnika - Nie dopuść aby się owinął dookoła ciebie, ugryź jeżeli będzie to konieczne, wbij swoje kły, wtedy może się nauczy że nie należy z nami zadzierać! - po tych słowach mój duch walki ożył - Musi nam się udać, przegrana nie wchodzi w grę, wiem że stać cię na więcej! - podnosząc się na duchu w myślach skupiałem się również nad ruchami przeciwnika, chciałem odkryć jego słaby punkt bądź przyzwyczajenia dzięki którym może przechyli szanse wygranej na naszą, musi coś być!
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-11-08, 18:33   

Posiadałeś zmysł do walki. Strategię układałeś biorąc pod uwagę najważniejsze czynniki. To cię daleko zaprowadzi. Wystarczy tylko wytrenować małego Charmandera i droga do tytułu mistrza Kanto stanie się realniejsza niż obecnie. Jednakże w miarę, gdy będziesz się wspinać, tak i poziom przeciwników będzie rosnąć. Dwa Ekansy na waszej drodze to zaledwie płotki, ale nieprzyjemne na ten czas.
Mieliście kłopoty. Zaliczyliście, co prawda udane trafienie, jednak wróg się podniósł. Wąż miał tego dość i chciał zakończyć to w następnej turze. W końcu coś mu rozkazano, chyba, że był bezpański - wtedy jako agresor jest w stanie zapewnić sobie zwycięstwo. Rozkazałeś ognistej jaszczurce na niedopuszczenie do owinięcia. Chciał jak najlepiej, ale mu nie wyszło. Zwinny poke-wąż uwięził go w uścisku, co sprawiło ból starterowi. A niech to, chciałoby się krzyknąć. Szamotanie jedynie sprawiało jeszcze większe cierpienie, a powolne zgniatanie uniemożliwiło żadnej, konkretnej czynności. Jak w potrzasku.
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-11-09, 21:24   

Musiałem szybko, bardzo szybko wymyślić coś co by nam pomogło, byłem w potrzasku - Jak niby ma wyswobodzić się z tego? - jedynym sposobem było by podsmażenie przeciwnika, sprawdzam dokładnie w jakiej pozycji jest mój pupil po czym wydaje rozkaz - Nie wierć się zbytnio, skup się na ogniu który jest w tobie, spróbuj wyobrazić sobie swój wewnętrzny ogień! Poparz nim przeciwnika! - modliłem się aby udało mu się, innego wyjścia nie było, coraz bardziej ogarniała mnie panika - Powinienem się wycofać? Nie chcę aby mu coś się stało
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-11-09, 21:35   

Fakt, że Charmander nie posiadał jeszcze ognistego ruchu, sprowadzała go na stratną pozycję. Bez silniejszego ataku nie uda się przezwyciężyć pokemonów tego kalibru. Trujące Ekansy należały do grona tych trudniejszych. Niemniej kombinowałeś. Jaszczurka została oplątana w niewygodny sposób, ale całkiem sprzyjający. Ogon wił się swobodnie poza pętla uścisku. Aczkolwiek akcja, jaką mu zaproponowałaś była bardziej skomplikowana. Pomimo prób coraz szybciej opadał z sił, a oponent szykował się do śmiertelnego ugryzienia. Wtem znienacka drugi Ekans uderzył w paszczę swojego towarzysza. Powalone pokemony zasyczały, ale przynajmniej doszło do tego, że Charmander miał szansę na wyjście z opresji.
- Zapamiętaj to sobie gadzie! - Wykrzyknął nagle Josh. Po jego reakcji mogłeś stwierdzić, że to całkiem przypadkowe zagranie. Jego Bulbasaur był niesamowicie wycieńczony i bardzo poobijany. Prawdopodobnie mógł się zatruć. Natomiast twój starter wyślizgnął się z objęć przeciwnika, ale nadal znajdował się w niebezpiecznej odległości od dwójki osobników. Ile te dzikusy miały jeszcze siły?
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-11-13, 18:38   

Jiro zwiększ dystans, bądź gotowy do uników - mając jeszcze nie wprawionego w boju pokemona postanowiłem grać na zwłokę - Im więcej sił stracą tym ja będę miał większą szanse - starałem się ułożyć jakąś strategię i na tyle sensowną aby wygrać, w pewnym momencie wpadłem na pewien plan, podbiegłem do Josha - Możemy wyprowadzić je w pole i sprawić by zaatakowały się nawzajem, wystarczy że je rozdzielimy tak aby znajdowały się po przeciwnych stronach, w momencie ich ataku zrobili byśmy zasłonę dymną, dzięki temu wpadną na siebie, potrzebna mi twoja pomoc w realizacji tego
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-11-14, 18:45   

Akcja zatrzymała się na moment, lecz nim można było zaczerpnąć trochę powietrza - to wydech okazał się pospieszny. Rozzłoszczone węże zaraz ruszyły do ataku. Nie wiedziałeś, co nimi kieruje ani w jaki sposób posiadają tyle energii. Sytuacja zwyczajnie zdawała się nienajlepsza i zmierzała w najgorszy, możliwy kierunek. Niestety czasami tak bywało i jedynie fortuna miała cokolwiek do powiedzenia. Niemniej wpadłeś na pomysł, który dawał chociaż cień szansy. Właściwie, gdyby się powiódł, to przechyliłbyś szalę. Wymanewrowanie wroga był sprytny. Wadą było to, że im więcej zmęczą się Ekansy, tym waszym podopiecznym tez ubędzie dużo sił. Nie dało się temu zapobiec na obecnym poziomie. Josh przytaknął, bo wiedział, że sam niczego nie zdziała i nie wymyśli dogodniejszej strategii.
Charmander podniósł się i wedle wskazówek oddalał. Nie udało mu się na tyle, aby wyjść z tego bez szwanku. oponent prześlizgnął się po nim, zdając obrażenia. W ferworze walki to samo stało się z osłabionym Bulbasaurem. Wojowniczy starter zawył jeszcze, lecz nie wykrzesał potrzebnej odrobiny siły. Dopadli go, a zaraz za nim was - trenerów. Za waszymi plecami pojawiła się para w dziwnych, białych kostiumach - niby nurkowie. Poczuliście przyjemny i słodki aromat, po czym opadliście bezwładnie na ziemię. Powieki zamykały się od ciężaru i nie czułeś swojego ciała. Prawie jak przy paraliżu. Doszedł Cię tylko głos stękania waszych podopiecznych i dziwnych mężczyzn.
- To tylko jakieś bachory... jejku - Nie czułeś nawet jak was ciągną za nogi. Po chwili zapadłeś w głębszy sen.

Nie wiedziałeś ile czasu minęło, gdy się w końcu ocknąłeś. Byłeś przytwierdzony do pryczy skórzanymi pasami w pustym pokoju. Metalowe ściany, sufit i podłoga. Kątem okaz dostrzegałeś skrawek drzwi. Poza tobą nie było tu nikogo. Przynajmniej nie miałeś tak szerokiego pola widzenia. Mogłeś się szarpać i krzyczeć, a i tak nikt cię nie usłyszy - zapewne. Wtedy w jednym z kątów wyłonił się malutki Squirtle. Był poturbowany i widocznie przestraszony. Dookoła niego było pełno wody - ni to od płaczu ni pod wpływem jego technik.
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-11-19, 23:04   

Postanowiłem na spokojnie przeanalizować sytuacje, tracenie energi na krzyki i szarpanie się na nic mi się nie zda, powoli kręciłem rękami sprawdzając czy aby nie da rady jakoś uwolnić chociaż jednej ręki, jeżeli się nie uda omiatam na około wzrokiem całe pomieszczenie ignorując póki co Poka - To rzem się wpakował w niezły bajzel, teraz ciekawe co będzie dalej, przecież wiecznie mnie tu trzymać nie będą - z każdą chwilą robiłem się bardziej niecierpliwy jednak nie starałem się wiercić, po prostu czekam na to co nadejdzie.
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-11-20, 10:39   

Czekanie mogło nie okazać się tak zbawienne, jak sądziłeś. Mimo wiercenia, żeby rozejrzeć się dookoła, twoje pole widzenia nie było większe niż za pierwszym razem. Teraz dostrzegłeś całą sylwetkę małego pokemona. Kałuża wody rozlana wokół niego była spowodowana wywróceniem wiadra. Było tam też kilka ryb, które już nie żyły. Mimo wszystko nie wyglądało to za ciekawie. Squirtle dostrzegł twoją obecność. Wcześniej leżałeś we śnie, więc nie byłeś interesujący. Obecnie, wypowiedziane na głos słowa do siebie przykuły jego uwagę. Jednak siedział spokojnie i wpatrywał w pryczę. Zapewne był niepewny tego, co zrobisz i jak on ma się zachować. Przede wszystkim zachowa czujność, jak to każdy pokemon. Proste do wydedukowania. Niemniej żadne pasy nie chciały puścić. Skórzane więzy trzymały bardzo mocno i zdawały się być świeżo wymienione. Ta dziwna sytuacja pozostawiała wiele odpowiedzi bez wyjaśnienia.
Oczekiwałęś na zbawienie. Mijały minuty, których nie sposób zakwalifikować do tych rzeczywistych ram czasu. Po pełnej pół godzinie, która wydawać się mogła połową dnia, coś stuknęło o drzwi. Mechanizm zadziałał i wrota otworzyły się na oścież. W progu stała postać odziana w skafander. Taki sam, jaki mogłeś niewyraźnie dostrzec na zewnątrz. Oprawca. Milczał, a z jego maski wydobywał się rytmiczny odgłos oddychania. Przerażające i komiczne. Nie wszedł do środka tylko odstąpił na bok i przepuścił innego. Tym razem ujrzałeś zwykłego mundurowego faceta w czapce z daszkiem, całego na biało. Prowadził innego mężczyznę, którego wrzucił do celi i zaraz zamknęli przejście. Kolejny więzień. Okazał się być w podeszłym wieku i widocznie poturbowany z jakiegoś mniej ochoczego powodu. Nie podnosił się, widocznie szlochając.
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-11-22, 06:51   

Zaczęło mnie to trochę denerwować - Co za ludzie nas tu przetrzymują i gdzie jest mój Jiro - nie mogłem dłużej leżeć i czekać - Przepraszam, proszę pana czy mógłby mi pan pomóc? - czekam na jego reakcje, jeżeli nic nie zrobi to mówię trochę bardziej podniesionym głosem - Płacz nic tu nie da, trzeba walczyć o swoje a nie płakać w kącie - czekałem aż w końcu wdrapie się i mnie rozwiąże ponieważ miałem już dość siedzenia tu, zdążyłem nawet obmyślić plan który może wypalić, tylko w tym celu potrzebuje ich współpracy
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Seiki 
Ruszoffy Druid


Wysłany: 2012-11-22, 11:44   

Jedyne domysły na jakie było cię stać to uważanie, że jesteś w rękach jakiejś szajki przestępczej. Oczywiście wiele innych rozwiązań mogło cię dopaść, jednak ta wydawała się najrozsądniejsza. To źli ludzie, o których mało kto wie. W obecnie rozgrywanej sytuacji nie mogłeś zwyczajnie siedzieć i nie odezwać się słowem. W końcu wprowadzili mężczyznę, którego nie skrępowali, więc i ty nie chciałeś być zakuty. Przez moment ów osobnik zwijał się, jakby pod wpływem strachu i odczuwanego bólu. Równie dobrze mogli go skatować i teraz nie był w stanie nic zrobić. Musiał coś wiedzieć, co było pomocne dla tej organizacji lub było uciążliwe. Zupełnie jak z filmów. A morał był prosty: im mniej wiesz, tym dłużej żyjesz.
Wypowiedź, zwięzła i kulturalna, nawet szeptem niosła się po stalowym pomieszczeniu dość wyraźnie. Acz nie zaszkodziło mówić normalnie. Facet w pierwszej chwili nie zauważył tu nikogo, więc wzdrygnął się. Nie był nadzwyczaj stary, lecz wycieńczony oraz wygłodzony. Cień człowieka, który jednak miał swoją krzepę. Bez słowa podniósł się na klęczki i wpatrywał. Rozeznany w sytuacji, przeczesał bujnie rosnącą brodę i powstał. Zaczął zbliżać się w twoim kierunku. W większej mierze snuł się, co mogło przyprawić o dreszcze. Jego ruchy niepokoiły, lecz jedynie w sztucznym odruchu. Chwycił niezgrabnie jeden pasy i otworzył go. Potem opadł na ziemię obok pryczy, bez sił i ze smutkiem w oczach. Jedną ręką mogłeś spokojnie oswobodzić drugą, a potem i nogi. W tym wszystkim mały żółwik nabrał dziwnej ochoty i śmiałości, jakby znał tego mężczyznę. podszedł do niego i z czujnością usiadł obok.
_________________


 
 
 
Peragnus 


Wysłany: 2012-11-24, 18:52   

Od razu wstałem, zszedłem z łóżka po czym powiedziałem - Wyglądasz na wykończonego, połóż się - po tych słowach pomagam mu położyć się na łóżku, teraz bardzo dokładnie rozglądam się po celi w poszukiwaniu czegoś pomocnego do ucieczki, byle jakiego przedmiotu który pozwoli mi zablokować drzwi w razie ich otwarcia, po oględzinach spojrzałem na pokemona, usiadłem obok niego i powiedziałem spokojnie - Widzę że jesteś przywiązany do tego pana, potrzebuje twojej pomocy aby się wydostać, masz siły aby temu podołać? Jeżeli mi pomożesz to obiecuje że nie zostawię tu twojego przyjaciela
_________________
Mistrz gry: Seiki
Imię i nazwisko: Peragnus Fuchida
Region: Kanto
Aktualna Pozycja: Pallet Town
Pokemony:

Charmander :

Ekwipunek: , x6
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10