Poprzedni temat «» Następny temat
Test Kelly
Autor Wiadomość
Omega 



Wysłany: 2013-01-18, 19:32   Test Kelly

Cytat:
Imię: Max
Nazwisko: ???
Wiek: 10 lat
Starter: ???
Historia: Max nie pamięta za dobrze swojego dzieciństwa, albo raczej swoich rodziców. Odkąd sięgnie pamięcią, mieszkał w domu dziecka nieopodal miasta Floaroma w regionie Sinnoh. Z reguły lubiany przez opiekunki i pozostałe dzieci, jednak żadna z rodzin, z nie wiadomo jakich powodów, nie chciała zaadoptować chłopca. Z reguły uparty, bardzo żywy i bystry. Bardzo lubi majsterkować oraz badać nowe przedmioty, by je lepiej poznać. Na swoje dziesiąte urodziny, opiekunki pozwoliły mu odbyć samodzielną wycieczkę po okolicy, mającą potrwać nie więcej niż pięć dni.
Prośby: Nazwy ataków w języku polskim.


Tak więc, zaczynamy test...
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
  
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-18, 20:39   

Ta chwila musiała kiedyś nadejść. W końcu skończyłeś dziesięć lat. Były to straszliwie trudne chwile spędzone w domu dziecka, wraz z innymi rówieśnikami. Przetrwałeś je, pomimo ciągłych problemów, jakie napotykały cię w tym miejscu każdego dnia. Jednak dzisiejszy poranek miał być inny. Opiekunki po twoich długich i usilnych błaganiach w końcu pozwoliły ci się wyrwać z tej dziury. Miałeś pięć dni i pięć nocy na zwiedzenie okolicznych miejsc w poszukiwaniu przygód. Była to swoista nagroda za dobre sprawowanie i wykonywanie swoich obowiązków. Ubiegłej nocy odwiedził cię profesor Kotton, który przechodził niedaleko i mijając żłóbek, postanowił sprawić, że choć na chwilę tutejsze dzieci zapomną o swoich zmartwieniach. Usiadł on na twoim łóżku i wręczył ci jednego pokeballa, w którym zapewne odpoczywał twój starter, dwa puste pokeballe, abyś mógł złapać dowolnie wybrane stworki z pobliskich terenów oraz pokedex, który miał być twoją skarbnicą wiedzy i osobistym przewodnikiem.
- Jesteś już dużym chłopcem. Od teraz sam możesz decydować o własnym losie. Dostałeś niesamowitą szansę. Przez najbliższych pięć dni, możesz zabawić się w trenera pokemonów. Nie zmarnuj tej szansy. - powiedział i wyszedł z pokoju, wyraźnie spiesząc się by pocieszyć inne dzieci.
Teraz, stojąc przed budynkiem i trzymając torbę, w której schowałeś wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, musiałeś zdecydować o miejscu do którego zamierzałeś się udać. Nagle tuż za tobą rozległ się dźwięk otwieranych drzwi. Była to jedna z opiekunek o imieniu Tessy. Wręczyła ci ona dwie kanapki i termos z herbatą.
- Max! Trzymaj. Nie zjedz wszystkiego od razu, zostaw trochę na później i proszę, uważaj na siebie. W tych czasach świat nie jest bezpieczny dla takich małych dzieci jak ty. Zaczynam żałować, że zgodziłam się na tą twoją podróż. Idź już i wróć w jednym kawałku. Wszyscy będziemy cię wyczekiwać z utęsknieniem. Pamiętaj, że tu jest twój jedyny dom. - powiedziała, wyraźnie zamartwiając się o twój los.
Nadszedł czas na podjęcie pierwszej ważnej decyzji. Gdzie mógłbyś się udać? Masz do wyboru dwa miejsca: pobliski las, w którym zapewne czają się dzikie pokemony oraz wybrzeże na zachodzie, do którego mógłbyś dotrzeć, poruszając się wzdłuż rzeki tuż obok miasta Floaroma i gdzie mógłbyś natknąć się na jakieś wodne pokemony. Dobrze byłoby też najpierw, poznać swojego startera, którego dostałeś od profesora i nawiązać z nim przyjaźń. Decyzja należała do ciebie. Pamiętaj jednak - czas to pieniądz, a ty nie miałeś go wcale tak dużo.
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-19, 08:59   

//Tak więc... Na wstępie zapytam... KTO TO JEST, DO CHOLERY KOTTON?! Z tego co pamiętam, to takowego nie było w jakimkolwiek regionie, chyba że jest on pomocnikiem, to wtedy nie było tematu. Co prawda po pierwszym poście w teście nie lubię oceniać graczy, ale Twój styl pisania jest bardzo przyjemny i szybko się czyta Twoje pracy. Zobaczymy co dalej.//

Chłopczyk był bardzo podekscytowany wizytą, nieznanego mu Profesora Kottona w jego "domu". Takie persony rzadko kiedy odwiedzają takie miejsca, ponieważ są albo zapatrzone i w pełni zaabsorbowane pracą badawczą, albo mają własne rodziny, które zapewne kochają nad życie. Tym razem było inaczej. Max nie rozumiał dokładnie całego mechanizmu tego świata, ale za to lubił go badać... i to bardzo. Oczywiście przyjął podarek od mężczyzny, lekko skrępowany oraz zawstydzony, że właśnie jemu przypadł ten zaszczyt, a przecież jest tutaj spora gromadka dzieci. Nie chcąc narażać się reszcie rodziny, chłopczyk natychmiast schował kapsuły i PokeDex pod poduszkę, by następnego dnia go spokojnie zbadać... albo nie! Nie teraz, ponieważ ktoś może go nakryć na zabawie nową zabawką, którą nie miał ochoty się dzielić. Tak więc wyczekiwał tylko godziny, by móc wyruszyć w samodzielną wyprawę po "niebezpiecznej" okolicy.
Tak więc nastała ta chwila. Opiekunowie, z lekkim ociąganiem i niepewnością swoich słów, zgodzili się na ostateczne wypuszczenie chłopca w "Świat". Nareszcie będzie mógł się spełnić, albo raczej poczuć zew przygody. Jako dziecko miał małe szanse na pokonanie jakiegoś, dorosłego trenera będącego o wiele doświadczonym osobnikiem. Póki co o tym nie myślał. Przecież sobie poradzi! Umiał zrobić sobie prowizoryczny namiot z krzeseł i prześcieradła, ugotować mleko w niewielkim garnuszku stojącym na kuchence oraz samodzielnie zawiązać sznurówki. Był gotowy! A pro po swoich umiejętności, zapakował do niewielkiego plecaczka chusteczkę z materiału, posiadająca skromny ale za to przepiękny wzór wyszyty przez jedną z opiekunek, specjalnie dla niego. Max obiecał sobie, że jak wróci z wyprawy ze zdobyczą, to ożeni się z Tessy. Schował również swój jasiek oraz pluszowego Teddiursa, który dzielnie stał u boku chłopca podczas najniebezpieczniejszych wypraw po ogrodzie Domu Dziecka. Teraz asysta tejże przytulanki była obowiązkowa!
Stojąc tak przed swoim domem i mając zamiar ruszyć w którąś z dwóch dróg, usłyszał za sobą znajomy głos. Odwrócił się na pięcie, by ujrzeć swoją ukochaną opiekunkę. Natychmiast się zarumienił, słysząc jej przyjemny oraz melodyjny głos, mówiący mu o jej obawach. Czuł się jak jakiś bohater książki, gdzie przepiękna dama próbuje wymusić na swoim ukochanym obietnicę powrotu do domu. Max zrobił podobnie, przyjmując poważny wyraz twarzy, odbierając wpierw kanapki wraz z termosem, chwycił jej dłoń i z szarmanckością oraz skruchą rzekł:
-Wybacz mi najdroższa, ale przede mną Nowy Świat pełen nowych stworzeń i pułapek. Nie mogę obiecać powrotu w jednym kawałku, ale mogę złożyć przysięgę, że zawsze będę mieć Ciebie w swoim sercu, zaś myślami będę brnął ku Tobie. Żegnaj...- na sam koniec chłopczyk ucałował dłoń swej wybranki i ruszył w stronę zachodu, poruszając się wzdłuż błękitnej wstążki wody. Oczywiście wcześniej zapakował prowiant do plecaka, by później nie głodować.
Po krótkiej chwili marszu, wyciągnął z kieszeni pustą kapsułę w celu jej lepszego zbadania. Wpierw obracał ją w dłoniach, dokładnie macając każde wgłębienie na gładkiej powierzchni, zatrzymując się na białym guziczku. Kiedy ta nie zechce się otworzyć, by ukazać swoją zawartość, zamienia pustą kulkę na tą "zajętą". Oczywiście znał już zewnętrzną budowę, więc od razu nacisnął przycisk w celu odkrycia niesamowitego skarbu, który tam się kryje. Zapewne w tym PokeBall'u przesiadywał pokemon, tak więc wkłada z powrotem go do kieszeni, czując że okazja na jego dokładniejsze zbadanie natrafi się jeszcze nie raz, i wyciąga PokeDex, również dokładnie go oglądając z każdej strony.
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-19, 21:40   

Tak, jest to pomocnik profesora Rowana, zmyśliłam jego imię, tak samo jak zrobiłam to z jedną z opiekunek.

Kilka błędów, które wyłapałam:
1. chłopczyk natychmiast schował kapsuły i PokeDex pod poduszkę, by następnego dnia spokojnie go zbadać(...)
2. zapakował do niewielkiego plecaczka chusteczkę z materiału, posiadającą skromny(...)
3. tak więc wkłada go z powrotem do kieszeni(...), również dokładnie oglądając go z każdej strony.
4. Jako dziecko miał małe szanse na pokonanie jakiegoś, dorosłego trenera będącego o wiele bardziej doświadczonym osobnikiem.
5. ugotować mleko w niewielkim garnuszku, stojącym na kuchence

Troszkę nie ogarnęłam tej końcówki, najpierw otwierasz "zajętego" pokedexa, żeby zobaczyć jego zawartość , a potem go chowasz, bo będzie jeszcze okazja? Pokierowałam przygodą, tak jak widać, bo już sama zgłupiałam, jak coś będzie nie tak mogę edytować. Nie wiem czy miałeś na myśli wciśnięcie przycisku jako powiększenie pokeballa czy wypuszczenie pupila.


Pogoda była wyśmienita, zwłaszcza na mały spacer. Słońce świeciło niemiłosiernie, jednak lekki wietrzyk, który powiewał z zachodu sprawiał, że nie odczuwałeś wysokiej temperatury. Ptaki ćwierkały, zaś w rzeczce, nieopodal można było usłyszeć szum wody. Był ranek, przyroda dopiero budziła się do życia.
Pokemon, który zmaterializował się tuż obok ciebie przypominał małą, białą wiewiórkę. Stał na dwóch tylnych łapkach i wpatrywał się w ciebie. Zapewne zastanawiał się, kto i w jakim celu przerwał jego odpoczynek. Melodyjny głos dochodzący z PokeDexa przedstawił ci podstawowe informacje na temat twojego startera:
Cytat:

#417 Pachirisu
Stan: W pełni sił
Płeć:
Opis: Pachirisu ma białą, okrągłą głowę. Posiada parę błękitnych uszu osadzonych po bokach głowy. Między nimi ma również błękitny paseczek. Posiada także żółte policzki, z których często wydostają się iskry. Jego oczy są całkiem czarne. Posiada uzębienie gryzonia. Mieszka na szczytach drzew.
Typ: Elektryczny
Ataki: Warkot, Uzbrojenie, Szybki Atak
Zdolności: Ucieczka


Większość zdobytych informacji była dla ciebie bardzo cenna. Pachirisu rozglądał się uważnie wokół siebie. Z pewnością nikt, od dawien dawna nie wypuszczał go z pokeballa. Sprawiał wrażenie takiego, który lubi pieszczoty. Gdy zobaczył, że stoi bardzo blisko rzeki, szybko się odsunął. Zapewne nie lubił wody. W pobliskiej rzece mogły kryć się jakieś wodne pokemony, z drugiej zaś strony twój pupil nie czułby się zbyt komfortowo w tamtym miejscu.. Niedaleko zauważyłeś ubitą dróżkę, która także prowadziła w stronę morza. Nadszedł czas na podjęcie kolejnej decyzji. Mogłeś podróżować, idąc dalej wzdłuż rzeczki ale chowając uprzednio Pachirisu, który nie lubił wody lub podróż wydeptaną żwirową drogą wraz ze swoim nowym pokemonem u boku, rezygnując tym samym z możliwości zobaczenia i złapania wodnego pokemona.
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-20, 21:03   

//Cóż... pierwsze co się rzuciło się w oczy, to źle przetłumaczone nazwy ataków (przed edycją), które zbytnio nie godzą się z ogólnym uniwersum pokemonów, ale mam nadzieję że to da się szybko nadrobić. Co do samego skanu, to jak pokemon wygląda, to każdy widzi, jednak brakuje trochę większej ilości ciekawostek z życia takiego stworka. Póki co, to wszystko do czego mógłbym się doczepić... tak na chama.//

Max, mimo tego, że spodziewał się pojawienia jakiegoś pokemona tuż przed jego obliczem, to wzdrygnął się na widok białej wiewiórki z puszystym ogonkiem. Co prawda miał zamiar zająć się zewnętrzną budową elektronicznej encyklopedii, to w obecnej chwili najważniejszą rzeczą było zapoznanie się z nowym towarzyszem. Schował do kieszeni czerwone urządzenie, po czym podszedł do Pachiritsu, by pogłaskać go po główce.
-Cześć mały! Ja jestem Max i chyba jesteś moim pokemonem...- odparł chłopak z entuzjazmem, próbując nie przestraszyć nowego towarzysza, który pomoże mu przetrwać w trudnych warunkach pobliskiego otoczenia.- Wiesz co? Od dzisiaj nazywać się będziesz Rocky!
Tak więc, nawiązawszy ze stworzeniem jakąś więź, postanawia wybrać jedną z dwóch możliwych dróg. Jednak zanim dokonał słusznego wyboru, chłopczyk zauważył, że wiewiórka nie przepada za wodą, co było dość nietypowym zjawiskiem. Pewne było to, że w obecnej sytuacji nic nie jest w stanie zrobić. Cóż... lepiej będzie obrać zupełnie nowy kurs żwirową dróżką, by wiewiór mógł jeszcze przez dłuższą chwilkę pobyć na powierzchni.
-Ruszajmy Rocky! Przed nami pięć wspaniałych dni i nocy, by lepiej poznać okolicę oraz siebie samych. Może jakoś poradzimy sobie z Twoim lękiem, oczywiście musimy się jeszcze skonsultować z Teddiursą! Ale najpierw znajdziemy odpowiednie miejsce do rozbicia obozowiska i się wspólnie naradzimy, dobrze?
Jeśli będzie wszystko jasne, zaś pokemon wyrazi zgodę na taki obrót sprawy, to wyruszą dalej w drogę.
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-20, 21:53   


Kolejne błędy, które wyłapałam:
1. "po czym podszedł do Pachiritsu" - Pachirisu
2. (...)odpowiednie miejsce do rozbicia obozowiska i wspólnie się naradzimy, dobrze?
3. Jeśli wszystko będzie jasne, zaś pokemon wyrazi(...)


Rocky wydawał się być zadowolony z takiego obrotu spraw i pierwszy ruszył w stronę dróżki. Kroczył dumnie, unosząc wysoko głowę i patrząc uważnie przed siebie, wypatrując zacienionego miejsca, gdzie można byłoby rozbić "obozowisko". Czuł się szczęśliwy i wyzwolony z codzienności, gdy przebywał w pokedexie. Nie mogłeś zdawać sobie sprawy z tego, jak dużą radość sprawiłeś mu swoją decyzją. Czekała was długa podróż w stronę morza. Normalnym tempem byłoby to pół dnia, ale nie mogłeś pozwolić sobie na ciągły pochód w tak wysokiej temperaturze, od czasu do czasu potrzebowałeś odpoczynku. Po swojej lewej stronie mijałeś rzadko rosnące drzewa, zaś po prawej mogłeś oglądać piękną łąkę, wśród, której roiło się od czerwonych maków. Nie uszedłeś daleko, bowiem usłyszałeś czyjeś krzyki. Tuż obok ścieżki zobaczyłeś dwie osoby. Jedną z nich była dziewczyna i stała na szerokim pniu drzewa, zaś naprzeciwko niej, w odległości 1-2 metrów na masywnym głazie stał chłopiec. Zapewne byli twoimi rówieśnikami, co można było wywnioskować z ich ubioru i wyglądu. Niedaleko nich przepływała znajoma ci rzeczka.
- Mówiłam ci, że nie masz ze mną szans! Moja Starly rozniesie cię w pył, przygotuj się na porażkę. - krzyczała dziewczyna.
- To jeszcze nie koniec, wciąż mogę wygrać ten pojedynek. Nie poddam się. I skończ z tymi przechwałkami, bo wcale nie jesteś lepsza. Twój ostatni atak udał ci się przez przypadek. Byłem rozkojarzony. Teraz pokażę ci, co oznacza prawdziwa walka. - wrzeszczał jej rywal.
Dopiero teraz zorientowałeś się, że tuż przed nimi stoją dwa stworki. Były to najprawdopodobniej pokemony, a te dzieciaki właśnie uczestniczyły w pojedynku. Pierwsza istota nie różniła się niczym szczególnym od zwykłego ptaka, zaś druga przypominała małego pingwinka. Dzieci wymachiwały rękami i wrzeszczały na siebie raz po raz, nie zwracając na ciebie uwagi. Mogłeś stać dalej i oglądać to "przedstawienie", wtrącić się w nie swoje sprawy lub ruszyć dalej przed siebie i nie tracić czasu na jakieś błahostki.

Wygląd okolicy:
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-21, 11:55   

//Od kiedy pokemony przebywają w PokeDex'ie, a nie w PokeBall'u? xD//

Maszerując tak przed siebie, mając ciągle na oku nowego towarzysza, chłopczyk dotarł do pewnej lokacji, która poniekąd go zainteresowała. Nie wyróżniała się czymś wyjątkowym, charakterystycznym głazem, bądź drzewem, jednak chodziło tutaj o coś więcej. O walkę pokemon! Na przeciwko siebie stał inny chłopczyk, wraz z dziewczynką, którzy prowadzili zażartą bitwę na słowa. Ich pokemony stały na polu bitwy, prawdopodobnie wyczekując odpowiednich komend. Gdyby nie pingwinek, przywodzący na myśl wodny typ, to zapewne by wyczekał odpowiedni moment do wtargnięcia oraz zaproponowania walki z jego wiewiórką. A tak to, mogłoby się to skończyć powiększeniem traumy u Rocky'ego. Max wzruszył ramionami, patrząc obojętnie na elektrycznego kompana. Oczywiście, by polepszyć jemu humorek, głaszcze go ponownie po łebku oraz uśmiecha się przyjacielsko.
-Poszukamy sobie innego przeciwnika. Ale zanim pójdziemy, chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o tym ptaszku i pingwinie. - i jak też powiedział, tak też zrobił. Wyciągnął PokeDex z kieszeni oraz nakierowując czujnikiem na obce stworki, próbując dowiedzieć się o nich czegoś ciekawego. Oczywiście po skończeniu skanowania, idzie dalej przed siebie, by poczuć smak prawdziwej przygody!
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-21, 19:39   

OMG! Zawsze coś odwalę lub pomylę xD Sorka!

Kolejna partia błędów:
1. (...)to zapewne czekałby na odpowiedni moment(...)
2. A tak, mogłoby się to skończyć(...)
3. (...)stworki, próbował dowiedzieć się(...)



Melodyjny głos kobiety, dochodzący z Pokedex'a podał ci kolejno informacje:

Cytat:

#396 Starly
Stan: Lekkie obrażenia
Typ: Normalny/Latający
Opis: Pokémon ptak. Jego wyższą formą jest Staravia. Starly są ptakami w brązowo-szarym kolorze. Choć ich rozmiary są niewielkie, ich ataki z wykorzystaniem siły skrzydeł są niesamowicie silne i efektowne. Dzioby Starly są bardzo ostre. Są to bardzo towarzyskie stworzenia, bardzo spokojne oraz nie okazujące emocji i uczuć. Żyją one w lasach, w koronach drzew. Coraz częściej, jednak możne je spotkać w pobliżu miast.
---------------------------------------------------------

#393 Piplup
Stan: Na skraju wyczerpania
Typ: Wodny
Opis: Z wyglądu, Piplup przypomina pingwina. Jego upierzenie jest koloru niebieskiego. Dziób koloru żółtego. Pokémon ten posiada dwie plamy na brzuchu, przypominające guziki. Piplupy preferują raczej zimne klimaty, jak np. wybrzeża mórz arktycznych. Są to z reguły dość dumne stworzenia, które nie zawsze zgadzają się ze swoim trenerem. Nie lubią gdy ktoś próbuje im pomóc. Są także niesamowitymi pływakami, a pod wodą potrafią wytrzymać nawet do dziesięciu minut.


Gdy przetrawiałeś dane pochodzące z czerwonego urządzenia, chłopak, który stał na dużym głazie, w końcu cię zauważył.
- Hej ty! Może chcesz zobaczyć jak niszczę tą Starly? - krzyknął, gotowy do kontynuowania pojedynku.
- Nie słuchaj go. To ja pokażę mu lekcję. Jeśli chcesz, możesz stoczyć ze mną pojedynek po tej walce. Mam jeszcze dwa pokemony do przetestowania! Zgoda? - odezwała się jego rywalka, zwracając się do ciebie. Twój Pachirisu nie wiedział co ze sobą począć, patrzył raz na ciebie, raz na scenę rozgrywającą się tuż przed nim. Nie czekając na twoją odpowiedź dziewczynka, zaczęła wydawać komendy swojemu pupilowi.
- Starly, zaatakuj Podmuchem Wiatru! Celuj prosto w Piplupa i cały czas bądź czujny. Jeszcze nie wygraliśmy, ale jesteśmy już blisko zrealizowania tego celu. - to powiedziawszy, jej stworek od razu wzniósł się w powietrze i zaczął machać skrzydłami z niesamowitą prędkością, tworząc przy tym lekkie podmuchy wiatru pędzące w stronę Piplupa. Rywal nie mógł zmienić swojego pupila na innego, bowiem nie miał żadnych innych pokemonów. Ten atak nie mógł zadać również obrażeń, lecz wodny stworek chłopaka był już tak wykończony, iż nie zdążył on wykonać żadnej akcji, a po chwili leżał już pod stopami swojego pana, niezdolny do walki.
- ARGH! Tym razem ci się udało, nie myśl, że następnym razem ze mną wygrasz. - zakończył chłopak, chowając swojego pupila do pokeballa. Zeskoczył on z kamienia, na którym uprzednio stał i ruszył dróżką w stronę morza, nic więcej nie mówiąc.
- Co za kretyn. Myśli, że jest niesamowitym trenerem, a tak naprawdę nie potrafi zapanować nad swoim pokemonem na polu walki. Tak przy okazji, jestem Sally. Moja oferta jest nadal aktualna. Chcesz stoczyć ze mną pojedynek? - oznajmiła dziewczyna, wskazując ręką, wolny już teraz głaz. Czy skorzystasz z jej propozycji?
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-22, 11:13   

Cóż... chłopczyk miał ruszyć w swoją stronę, wcześniej wytypowaną przez wyobraźnię, jednak okrzyki tamtych dzieciaków spowodowały, że Max pozostał jeszcze chwilkę na swoim miejscu. Dezorientacja wiewiórki była, wręcz uzasadniona, tak więc nie miał do niego żadnych pretensji. Z przyjemnością zaczął oglądać potyczkę między chłopcem, a dziewczynką, zaciskając mocno kciuki za męskiego osobnika rzecz jasna. Niech żyje męska solidarność! Po krótkiej komendzie ze strony nieznajomej, okazało się, że faworyt tego spotkania legł pod naporem wiatru, wytworzonego przez skrzydła ptaka. Max westchnął ciężko, głaszcząc swojego towarzysza po główce.
-Nie... zrezygnuję. Póki co, muszę lepiej poznać Pachirisu, zanim będziemy rozgrywać jakiekolwiek pojedynki. - odpowiedział dziewczynie uprzejmie, kłaniając się przy tym teatralnie. Miał tylko nadzieję, że tamta nie pośle w jego stronę parę, niezbyt przyjaznych, porównań. Był do nich przyzwyczajony, ponieważ w Domu Dziecka panowały rządy starszych, to jednak nie były one przyjemne. Tak więc posyła nieznajomej przyjacielski uśmieszek i rusza w stronę morza. Oczywiście nie może teraz tracić cennego czasu na takie błahostki jak walki pokemon! Musi zwiedzić jak najwięcej zakamarków i przeżyć jak najwięcej przygód, by móc się później chwalić swoim kolegom. No i Tessy...
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-22, 19:03   


1. Dezorientacja wiewiórki była, wręcz uzasadniona, tak więc nie miał do niej żadnych pretensji.


Dziewczyna poczuła się zawiedziona, gdy odrzuciłeś jej propozycję i ruszyłeś w dalszą podróż. Na odchodnym zdołała jeszcze wykrzyczeć:
- Nie to nie. Znajdę sobie innego przeciwnika, tchórzu! Od razu widać, że jesteś początkującym trenerem. Po co zawracam sobie tobą głowę? Wszyscy wiedzą, że wygrałabym z palcem w tyłku!
Przeskoczyła wąską rzeczkę i ruszyła w przeciwnym kierunku do twojego, a ty mogłeś się już skupić tyko i wyłącznie na własnej podróży. Twój Pachirisu ponownie wysunął się naprzód, prowadząc wasz pochód. Im dłużej szliście, tym bardziej, wydawało się, iż słońce coraz mocniej przygrzewa. Z zachodu wiał coraz silniejszy wiatr, był to znak tego, że zbliżacie się do morza. Zimna kąpiel to coś czego na pewno byś sobie nie odmówił. Jednak, dzisiejszy dzień nie był dla ciebie tym szczęśliwym. Rocky idąc przed siebie, czuł się tak szczęśliwy, iż nie zauważył wielkiego dołu. Nie zdążył zareagować i chwilę później stracił równowagę uderzając głową o ziemię kilka metrów niżej. Usłyszałeś tylko cichy jęk Pachirisu, którego upadek z tak dużej wysokości musiał trochę kosztować. Twój pierwszy dzień wyprawy i już katastrofa. Pozostawało mieć nadzieję, że twojemu pokemonowi nie stało się nic groźnego. Ale kto u diaska, mógł wykopać tak wielki dół, w dodatku na środku ścieżki, po której często podróżują ludzie? Musiałeś coś zrobić, aby wydostać stamtąd swojego stworka, największym problemem było jednak to, iż nie mogłeś go dosięgnąć, bowiem dół był zbyt głęboki, a twoje ramiona zbyt krótkie.
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-25, 08:12   

Chłopczyk, jakby przeczuwał co rówieśniczka miała mu do powiedzenia. Wcześniej wspomniana "tarcza doświadczenia na takie zaczepki", okazała się idealną mieszanką pokory i stalowych nerwów, które trzeba było uzbroić w Domu Dziecka. Cóż... Max wzruszył ramionami, ponownie wznawiając swoją podróż ku morzu. Jak to zwykle bywa, albo raczej zaczęło bywać, wiewiór prowadził pochód z uniesionym czołem. Słoneczko świeciło, zaś chłodny wiatr, przywodzący na myśl słony bezmiar morza, dodawał tylko optymizmu. Musieli być blisko... bardzo blisko. O dziwo, nawet chłopczyk uśmiechnął się odruchowo, krocząc pewnie przed siebie. Wtem, ni z tego ni z owego, jego Pachirisu zniknął. Zupełnie, jakby został wsiąknięty przez samą ziemię... i raczej, za dużo się Max nie pomylił.
-Ojej, Rocky! Ojej, dziura! Ojej, czemu ciągle mówię "Ojej"... OJEJ! Nic Ci się nie stało?- krzyknął chłopak, rzucając się na samą krawędź dołu. Był za mały, by sięgnąć swojego podopiecznego, a i on sam również nie byłby w stanie doskoczyć odpowiednio wysoko. Wtem Max'owi przypomniała się historia pewnego bohatera, który również musiał pomóc swoim kompanom w opresji. Oni również wylądowali w pułapce wydrążonej w ziemi, zaś sam wojownik główkował nad odpowiednim rozwiązaniem. Jako, że mężny człowiek był idolem wśród wszystkich trenerów, wpadł szybko na idealny pomysł, mający na celu zrzucenie liny, zaś drugi jej koniec przywiązać do pobliskiego drzewa. Niestety, ale chłopczyk nie posiadał żadnego sznura, nie licząc krótkich sznurówek w butach. Nawet gdyby je złączyć w jedną, to nie grzeszyłaby długością. Ale za to młody podróżnik wpadł na inny pomysł, który mógł być śmiało przypisany do heroicznych czynów. Poczuł się niczym prawdziwy bohater w złotej zbroi, którego mężność wystraszała najgorszych przeciwników. Max chwycił jedną z kapsuł i po prostu przywołał towarzysza do niej, by po chwili znów go wypuścić, lecz u swego boku.
-Jak się czujesz? Musimy uważać na tą ścieżkę, ponieważ pełna jest niebezpiecznych pułapek. Ciekawe kto wpadł na pomysł, by tutaj wykopać te dziury?- spytał się swojego towarzysza, kucając przed nim oraz głaskając po obolałej główce. Jeśli wiewiór poczuje się o wiele lepiej, to ruszą dalej, tym razem nie maszerując samym środkiem a samym jej boczkiem.
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-26, 18:01   

Rocky usiadł tuż obok ciebie. Widać było, że nie spodziewał się takiego obrotu zdarzeń. Przez krótką chwilę, masowałeś go po jego główce. Po pięciu minutach doszedł do siebie i stanął na nogi gotowy do drogi. Zamierzał być czujny przez cały czas, aby nie wydarzyło mu się już nic złego. Pachirisu stąpał teraz po dróżce znacznie ostrożniej i z mniejszą pewnością niż wcześniej. Upadek musiał go sporo kosztować. Nie mogłeś być pewny, czy wszystko z nim w porządku. Dobrze byłoby, zahaczyć w drodze powrotnej o jakieś Centrum Pokemon. Ze wschodu zaczął wiać coraz mocniejszy wiatr, zwiastujący, iż zbliżacie się do celu waszej podróży. Po kilku sekundach zobaczyłeś przed sobą taki oto widok:



Dróżka się kończyła, a drzewa przesłaniały widok na morze. Stałeś na wysokim klifie, z którego nie dało się zejść niżej. Nie było nawet po co, dlatego że, nie znajdowała się tam żadna plaża czy też kawałek suchego lądu, gdzie mógłbyś stanąć. Nie mogłeś przewidzieć takiego rozwoju wypadków. Mogłeś zrezygnować ze złapania wodnego pokemona i zawrócić lub poszukać innej drogi na dół. Nie znałeś pobliskiego lasu, nie zauważyłeś także żadnej dróżki, która prowadziłaby przez niego. Mogłeś ryzykować i wejść pomiędzy drzewa, ale istniało duże prawdopodobieństwo na to, że mogłeś się zgubić. Z drugiej jednak strony, czas jaki poświęciłeś na dotarcie do tego miejsca był duży, nie mogłeś, więc pozwolić sobie na dalsze tracenie swojego cennego czasu. Jak już zapewne zauważyłeś, droga do złapania swoich wymarzonych pokemonów, mogła być niezwykle wyboista.
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-29, 08:34   

Dobra, to robimy tak. Prowadzenie przygody idzie Tobie całkiem nieźle (nie mówię, że jestem ideałem, ale fajnie jest czasami stwarzać pozory wywyższania się nad pretendentami do rangi Mistrz Gry :shock: Czuję się wtedy taki... doceniony i dystyngowany), wyłapywałaś moje błędy które w większości były robione nieumyślnie. Cóż, zrzut z pola walki nie należał do ideałów ale widziałem gorsze, więc nie ma co się martwić. Aby zakończyć pozytywnie, bądź negatywnie ten test, należy jeszcze wykonać dwa questy.

1. Stwórz graficzny zrzut pola walki: Pojedynek z Liderem Elektrycznych Pokemonów (Vermilion City)
2. Opisz pole walki oraz przebieg pojedynku: Pretendent do odznaki w Hearthome (Liderka Pokemonów Duchów)
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
 
 
Kelly 
Marzycielka


Wysłany: 2013-01-29, 15:05   

1.

G1 - pretendent do walki o odznakę
G2 - lider sali



2.

Opis Sali:

Przed tobą, rozciągał się niesamowity widok. Byłeś zaskoczony tym, że arena może wyglądać tak pięknie. Była to ogromna sala, do której promienie porannego słońca wpadały, ukazując jej piękno. Z twojej prawej strony miałeś obszerne trybuny, z których ludzie mogli oglądać pojedynki przeciwko tutejszej liderce sali. Ponoć liczba wolnych miejsc, oszacowana jest na pięć tysięcy! Przestrzeń pomiędzy widownią, a polem walki odgradzał niewielki murek. Zaś co się tyczy do samego miejsca walki, było dosyć rozległe. Podłoże wykonane było w kolorze żółtym, przypominającym kolor piasku. Po dwóch przeciwnych stronach, można było zauważyć pole dla trenerów, na którym mieli stać. Pozostawało jeszcze sporo miejsca, zarówno za jak i po bokach pola bitwy. Ta przestrzeń sprawiała, że komendy wygłaszane przez trenerów, często miały pogłos echa.


Fragment przebiegu pojedynku:

Wszyscy zebrani na widowni wpatrywali się przed siebie jak zahipnotyzowani. Z jednej strony liderka sali, przywołała swojego pokemona Gengara, zaś z drugiej strony, pretendent do odznaki wywołał Kadabrę. Wszyscy wstrzymali oddech, bowiem doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że psychiczny pokemon jest w stanie pokonać każdego ducha.
- Zatem, zacznijmy przedstawienie! Gengar atakuj Ciosem Cienia! - krzyknęła liderka, a jej pupil wykonał to polecenie bez jakichkolwiek wahań. Jego pięści zaczęły otaczać się cieniem , po czym wystrzeliły w kierunku zdezorientowanego Kadabry. Tłum wydał stłumiony jęk, sygnalizujący, iż ten pojedynek długo nie potrwa. Chłopiec, który chciał zdobyć odznakę był chyba kompletnym laikiem w dziedzinie pokemonów.
- Odpłacimy z nawiązką! Kadabra, użyj Zamętu - wypowiedział chłopak bardzo spokojnie. Jego psychiczny stworek używając telekinetycznego uniesienia przeciwnika, rąbnął nim z całej siły o ziemię. Oj, to musiało zaboleć. Oba pokemony stały na przeciwko siebie, troszkę zmęczone ale łaknące dalszej walki. Czekały na dalsze instrukcje swoich trenerów. Czy ten pojedynek na pewno zakończy się zwycięstwem liderki sali w Hearthome?


90% HP

VS


89% HP
_________________

Pokemony:



Mistrz Gry: Omega
Region: Sinnoh
Zwycięstwa|Przegrane|Remisy: 0|0|0
Zawód: Trenerka/Koordynatorka
Zdobyte odznaki:
Aktualna lokalizacja:
Dni podróży: 1
Ekwipunek: śpiwór, 500$, telefon, notes i długopis, kanapki, dwie butelki wody, nóż, kosmetyczka, pokedex, 5 pustych pokeballi.
Wygrana na loterii: - Miecz Ognistego Emblematu (HP+50% Atak)
 
 
 
Omega 



Wysłany: 2013-01-29, 15:19   

Huh... Co do zrzutu pola walki, to podobna sytuacja jak przy obrazku z przygody. Jeśli chodzi o przedstawienie areny oraz opis pola walki, to wyszedł on całkiem nieźle, aczkolwiek chętnie przeczytałbym nieco więcej na ten temat.
Cóż... Z reguły przyjemnie mi się czytało Twoje posty, aczkolwiek brakowało mi tam pewnego elementu i do końca nie umiem go nazwać. Zapewne wspomnę o nim jak mi się przypomni. Pytanie tylko, czy będziesz sezonową Mistrzynią Gry czy też tą aktywną?

TEST ZDANY
_________________
1. 2. 3. 4. 5. 6.7.
8. 9. 10. D.O.
Typhlosion RapsodiaFlame Charge, Smoke Screen, Flamethrower, Flame Wheel, Swift, Quick Attack
Noctowl Moonlight Air Slash, Peck, Hypnosis, Confusion, Reflect, Echoed Voice
Meganium Taiyo Tackle, Vine Whip, Magical Leaf , Poison Powder, Reflect, Body Slam
Pupitar Tetra Bite, Sandstorm, Rock Slide, Scary Face, Dark Pulse
Mareep Bella Tackle, Growl, Thunder Shock, Cotton Spore, Elektro Ball
Ledyba Iris Tackle, Supersonic, Comet Punch
Sneasal Shadow Ice Punch, Quick Attack, Scratch, Faint Attack, Icy Wind
Eevee MorganaTackle, Quick Attack, Bite, Swift, Sand Attack
Croconaw Dundee Scratch, Water Gun, Bite, Rage, Bubble Beam
Charmander Lizardon Scratch, Growl, Ember, Smoke Screen, Metal Claw(35%)
Venipede ??? ??? ??? ??? ??? ??? ???

Zwycięstwa|Remisy|Przegrane=7|5|2
Odznaki: [.] [.] [.] [.] [.]
Dni podróży: 15
Lokalizacja: Goldenrod City *WIOSNA*

DZIENNIK PRZYGÓD + Ekwipunek

Do otrzymania: , HM03 Surf, , , TM02 Dragon Claw, Orange Island, TM79 Dark Pulse, , , /

Curse me, hate me, hurt me, kill me
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 9